Ambicją tego filmu było połączenie Gwiezdnych wojen z Powrotem do przyszłości. Projekt Adam, wyreżyserowany przez Shawna Levy’ego – producenta Stranger Things – okazał się zaskakująco udaną, oryginalną produkcją science fiction, o której przypomniał ScreenRant.
Ryan Reynolds wciela się tutaj w tytułowego pilota myśliwca z dystopijnego 2050 roku, który kradnie odrzutowiec zdolny do podróży w czasie i spotyka samego siebie w wieku 12 lat. Starszy Adam musi zwerbować pomoc swojego młodszego ja, by powstrzymać zamach na swoją żonę Laurę, graną przez Zoe Saldanę, i uniemożliwić złoczyńcy przejęcie kontroli nad podróżami w czasie.

Choć fabuła brzmi zawile, Projekt Adam nigdy nie pozwala, by zawiłości ciągłości czasowych stanęły na drodze dobrej zabawy. Film – delikatnie mówiąc – jest dosyć oszczędny w temacie naukowej precyzji i skupia się na relacji między dwiema wersjami Adama oraz widowiskowej akcji. To nie jest Primer Shane’a Carrutha, ale swobodne podejście do opowiadania złożonej historii garściami czerpie nostalgicznego klimatu lat osiemdziesiątych. Recenzenci zestawiali go z Ostatnim gwiezdnym wojownikiem, Tronem, a choćby Gwiezdnymi wojnami (tu jednak lekko przesadzili), i łatwo tu dostrzec wpływ popkultury tamtej dekady na reżysera.
Dawid Myśliwiec pisał na naszych łamach o nim w ten sposób: Film Shawna Levy’ego to familijne kino science fiction […] Choć nie jest to space opera, futurystyczne sekwencje wypadają tu bardzo okazale (Levy wielokrotnie udowadniał, iż wie, jak efektywnie wykorzystać CGI), ale nie przysłaniają emocjonalnej warstwy filmu. […] Projekt Adam oferuje zaskakująco wiele, zarówno na poziomie realizacyjnym (świetne sekwencje walki, pomysłowe rozwiązania technologiczne), jak i emocjonalnym właśnie.

Projekt Adam to coś więcej niż przechadzka po inspiracjach Levy’ego. Podobnie jak trylogia Ulica Strachu, film funkcjonuje jako samodzielne widowisko dla młodszego widza, nieznającego jego źródeł i może stać się bramą do odkrywania popkultury lat osiemdziesiątych dla nowych odbiorców. Levy ponownie wyreżyserował Reynoldsa w kasowym hicie Deadpool & Wolverine z 2024 roku, który pobił wszystkie rekordy dla filmów z kategorią R.
To właśnie sukces w łączeniu nostalgicznych elementów Gwiezdnych wojen z innymi gatunkami sprawił, iż Levy’emu powierzono ostatecznie reżyserię Star Wars: Starfighter, zaplanowaną na maj 2027 roku. W obsadzie znaleźli się Ryan Gosling, Matt Smith, Aaron Pierre, Amy Adams i Mia Goth.
















