Adam Kraśko pochodzi z Podlasia, ze wsi Pasieczniki Duże, niedaleko Hajnówki, gdzie w 2019 roku został sołtysem. Widzowie poznali go dzięki premierowej edycji formatu "Rolnik szuka żony", który w Polsce cieszy się ogromną popularnością. Chociaż nie udało mu się odnaleźć miłości przed kamerami, zdobył rozpoznawalność i sympatię wielu widzów.
Udział w programie zmienił jego życie. Nowe znajomości i przypływ odwagi
Z czasem zaczął pojawiać się także w innych telewizyjnych hitach: "Celebrity Splash", "Top Chef" czy "Hell's Kitchen". W 2025 roku podjął kolejną próbę znalezienia drugiej połowy w programie "Randka w ciemno". Reklama
W najnowszej rozmowie ze Światem Gwiazd Kraśko wyznał, iż decyzja o wzięciu udziału w randkowym show TVP była jedną z najlepszych, jakie podjął. Mężczyzna nabrał pewności siebie i chętniej podejmuje się nowych wyznań.
"Program pokazał to, iż choćby chłopak z małej miejscowości w gruncie rzeczy nikomu nieznany, może być raptem rozpoznawalny. To jest duże bardzo miłe zaskoczenie. I to się dalej ciągnie. Może nie ma już takiej sławy, jak była wcześniej po pierwszej edycji programu, ale gdzieś to się jeszcze przebija" - przyznał po latach.
Rolnik jest otwarty na kolejne propozycje i nie ukrywa, iż chciałby rozwijać medialną karierę:
"Jestem otwarty na propozycje, sam często wysyłam zgłoszenia na castingi. Dzięki programowi 'Rolnik szuka żony' i 'Celebrity Splash!' nabrałem takiej odwagi medialnej. Ja się nie boję być przed kamerą, wystąpić i powiedzieć kilka słów".
Za atrakcyjne uważa również to, iż występy w telewizji pozwalają mu na zawarcie nowych znajomości.
"Ja uważam, iż to jest fajne, iż ludzie, którzy zaczynają się spotykać na antenie telewizyjnej, nagle po programie zaczynają się spotykać między sobą. Nawiązują się relacje, przyjaźnie, kontakty. Oczywiście, iż nawiązują się też miłości" - podsumował.
Zobacz też:
Intymny, poruszający, refleksyjny. Na ten serial warto czekać














