Prezydent życzy pogody ducha. Pod urzędem odśnieżone, na wielu ulicach pośniegowa breja i lód

swidnica24.pl 2 miesięcy temu

Więcej pogody ducha prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska życzy wszystkim, którzy narzekali i utyskiwali na zimowe opady. Pani prezydent dzisiaj zaparkowała bez problemu na pięknie odśnieżonym parkingu przed Urzędem Miejskim. Mniej szczęścia, bo jest problem choćby z wyjazdem spod domu, mają mieszkańcy ulic, które choć są w miejskim wykazie objętych zimowym odśnieżaniem, to Farma Miejska nie ma za nie płacone i nie odśnieża.

Od kilku dni zimowa aura daje się mocno we znaki. Redakcja Swidnica24.pl otrzymała przez weekend kilkadziesiąt próśb o interwencję u służb drogowych w związku z koszmarnymi warunkami na drogach w powiecie i w mieście. W samej Świdnicy największy problem był i przez cały czas jest na części ulic, choćby tych, które są ujęte w oficjalnym, miejskim wykazie zimowego utrzymania. Jak się okazuje, wykaz nie jest uczciwy. Nie podano w nim, iż Farma Miejska ma płacone tylko za niektóre odcinki wymienionych ulic. Na pozostałe przyjeżdża dopiero po licznych interwencjach w straży miejskiej. I to nie zawsze. Na nic zdają się tłumaczenia, iż ulica stała się nieprzejezdna. Problem mają także ci mieszkańcy, których ulice w ogóle nie są objęte zimowym utrzymaniem. Tak jest np. na ul. Sudeckiej. Jak alarmuje świdniczanka, sytuacja jest dramatyczna.

Tymczasem prezydent Świdnicy uważa, iż jest bardzo dobrze, a wszyscy powinni chwycić za łopaty i mieć więcej pogody ducha.

Warto pani prezydent przypomnieć, iż odśnieżanie chodnika przy własnej posesji nie jest przejawem dobrej woli. „Za usuwanie śniegu i likwidowanie śliskości na chodnikach odpowiedzialni są właściciele przyległych nieruchomości.” – to fragment oficjalnego komunikatu miasta. Warto też przypomnieć, iż za bezpieczeństwo na drogach gminnych odpowiada gmina, w tym przypadku reprezentowana przez prezydenta miasta. Wprost mówi o tym ustawa o samorządzie gminnym w art. 7.1.: „Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań
własnych gminy.” Podpunkt 2 wymienia wśród spraw należących do obowiązków gminy drogi gminne.

„Zderzenie dwóch światów”. Świata i problemów zwykłych mieszkańców, którzy są notorycznie ignorowani przez urzędników i służby miejskie. Niech te trzy zdjęcia zobrazują Państwu jak urzędnicy dbają o siebie, a służby drogowe zapewniają im komfort. Tuż po godzinie 18.00. w niedzielę, parking przed Urzędem Miejskim w Świdnicy. Czarny jak „pasta do butów”. Drogi dojazdowe pięknie odśnieżone. I na drugim biegunie, położona zaledwie kilkaset metrów dalej ul. J.Lompy, na którą od początku opadów śniegu, tj. od ponad 48 godzin nie przyjechał żaden sprzęt, żadna pługo-piaskarka /w tym z solą drogową/. Ul. J.Lompy, jak również pobliska ul.Staszica są na wykazie ulic przeznaczonych do odśnieżania w warunkach zimowych w tzw. wariancie II. To znaczy, gdy przewidywane warunki atmosferyczne mają spowodować długotrwałe zaleganie śniegu i lodu. Wczoraj podjąłem interwencję kierując telefon do Straży Miejskiej i opisując sytuację do Prezydent Miasta Pani Beaty Moskal-Słaniewskiej. Spotkałem się z odmową udzielenia pomocy, a dzisiaj w godzinach wieczornych zmuszony byłem sam odśnieżać sobie fragment ulicy ponieważ nie byłem w stanie wjechać z ulicy na moją posesję. Auto ugrzęzło w rozjeżdżonym śniegu, a pod spodem pozostało warstwa lodu. To prawdziwa urzędnicza znieczulica, arogancja. Lekceważenie ludzi zamieszkałych tu od dziesięcioleci, którzy płacą podatki i mają prawo wymagać od miasta wsparcia. Tymczasem jak widać urzędnicy dbają o swoje wygody, a majestat urzędu wymaga, aby przede wszystkimi jezdnia przed nim była odśnieżona w pierwszej kolejności. I nie ważne, iż jest sobota -niedziela i nikt tam nie pracuje. Mieszkańcy z peryferyjnych ulic, w tym ci starsi dożywający tu swoich dni, absolutnie się nie liczą. Ktoś napisał do mnie w jednym z komentarzy: robić zdjęcia i przypominać o tym przy……wyborach samorządowych. Już wkrótce, na wiosnę.” – napisał jeden z mieszkańców Świdnicy, Krzysztof Szpilka, załączając zdjęcia. Pan Krzysztof oraz wszyscy świdniczanie, których ulice nie są odśnieżane, idąc za życzliwą radą Beaty Moskal-Słaniewskiej z pogodą ducha powinni chwycić za łopaty i wziąć sprawy we własne ręce.

Dzisiaj na ul. Kliczkowskiej utknęła śmieciarka. Panowie radzili sobie, podsypując pod koła… śmieci. Kliczkowska, podobnie jak Lompy, jest w wykazie ulic objętych zimowym utrzymaniem. Pług przejechał tu raz, robiąc piękny śnieżny wąwóz na szerokość 1 auta.

A tak centrum miasta wyglądało dzisiaj około 9.00.:

1 z 25

Agnieszka Szymkiewicz
[email protected]
fot. asz, mn, udostępnione przez Krzysztofa Szpilkę

Idź do oryginalnego materiału