Premier Wielkiej Brytanii nagle pojawił się w małej wsi w Wielkopolsce. Towarzyszyła mu żona

zwielkopolski24.pl 2 godzin temu

Jak poinformowały media, Starmerowie przyjechali do Polski w sobotę 21 lutego i spędzili w Wielkopolsce około czterech godzin. Towarzyszyła im eskorta polskiej Służby Ochrony Państwa oraz funkcjonariusze Policji, którzy zabezpieczali trasę przejazdu oraz miejsca postoju premiera i jego żony.

W przeciwieństwie do oficjalnych wizyt państwowych, ta miała charakter prywatny. Jej celem nie były formalne spotkania dyplomatyczne, ale poszukiwanie rodzinnych korzeni Victorii Starmer. Jak ustalili dziennikarze, żona brytyjskiego premiera pochodzi z rodziny o żydowskich korzeniach – jej przodkowie ze strony ojca mieli mieszkać właśnie na terenie powiatu kolskiego, zanim wyemigrowali z Polski przed II wojną światową.

https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/hybrydowy-volkswagen-caddy-zjezdza-z-tasmy-w-poznaniu-ruszyla-seryjna-produkcja/Au9UjB69jNWwaPEPs06X

Spotkania z mieszkańcami i lokalna atmosfera

Podczas wizyty Starmerowie mieli okazję rozmawiać z mieszkańcami Budzisławia Starego i okolicznych miejscowości. Według relacji policji interakcje przebiegły spokojnie i bez incydentów; mieszkańcy mogli zobaczyć premiera Wielkiej Brytanii w luźniejszej, nieformalnej atmosferze.

Budzisławianie opowiadali dziennikarzom, iż małżonkowie starali się uzyskać jak najwięcej informacji o dawnych mieszkańcach wsi, przeglądali stare zdjęcia i pytali o rodzinne historie. Niektórzy pokazali im choćby stare fotografie oraz domy, w których mieszkali dawni mieszkańcy żydowskiego pochodzenia, jednak nikt wśród obecnych nie potrafił przywołać dokładnych wspomnień o przodkach Starmerów.

"Celem przyjazdu było poszukiwanie informacji o przodkach żony brytyjskiego premiera. Victoria Starmer, z domu Alexander, pochodzi z rodziny o żydowskich korzeniach. Jej ojciec Bernard urodził się w 1929 roku w londyńskim Hackney w rodzinie, która wcześniej wyemigrowała z Polski. To właśnie linia ojcowska łączy rodzinę z terenami ziemi kolskiej. Matka Victorii, Barbara, pochodziła z Yorkshire i była lekarką rodzinną. Po ślubie przeszła na judaizm. Informacje o polskim pochodzeniu rodziny ze strony ojca są mniej znane niż jej żydowskie korzenie, jednak to one stały się powodem wizyty w powiecie kolskim." - poinformował jako pierwszy na swoich stronach portal e-kolo.

Symboliczny wymiar wizyty

Choć wizyta była prywatna, ma znaczenie symboliczne. Pokazuje, jak ważne mogą być osobiste więzi z historią i dziedzictwem, także na najwyższych szczeblach życia publicznego. Starmerowie, przyjeżdżając do małej miejscowości w Polsce, zwrócili uwagę na losy rodzinnych historii, które często giną w zbiorowej pamięci, oraz na wielokulturowe dziedzictwo regionów Polski.

Jak zaznaczają lokalne media, para wróciła do Wielkiej Brytanii po weekendowym pobycie, nie organizując przy tym żadnych oficjalnych konferencji czy spotkań politycznych. Ich prywatna podróż do Polski zakończyła się bez zapowiedzi kolejnych wizyt, choć mieszkańcy Budzisławia Starego zapraszają ich z powrotem.

Przy pisaniu korzystałem ze źródeł: Onet.pl, TVN24, RMF24,

https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/ognisko-rzekomego-pomoru-drobiu-w-wielkopolsce-dziesiatki-miejscowosci-w-obszarach-ochronnych/NOWHAAc5PndYrp90G43b
Idź do oryginalnego materiału