15 maja w warszawskim klubie Progresja wystąpił zespół Public Image Ltd. Przeczytaj naszą relację z koncertu.
Doczekaliśmy czasów, iż jedna z największych legend rocka przyjeżdża do Polski na solidną trasę koncertową. Public Image Limited dał w Polsce aż cztery koncerty. My byliśmy w warszawskiej Progresji.
Zespół wkroczył na scenę przy dźwiękach arii Mozarta w wykonaniu Florence Foster Jenkins. To moja inspiracja – przyznał zawadiacko Johnny Lydon. Mocne uderzenie basu i energiczne wejście z utworem Home. Klasyczne dokonania zdominowały ten koncert: pulsujący This Is Not a Love Song, hipnotyczny Death Disco czy eksperymentalny, perkusyjny Flowers Of Romance. Pomiędzy nimi kilka nowszych nagrań, w tym szaleńczy Shoom z Johnem wykrzykującym gromkie „fuck off”, skaczącym w rozmemłanej koszuli i obficie smarkającym do wielkiego wiadra ustawionego na scenie. Prawdziwy punk rock! Jedynie publiczność dość dziwna – chyba jeszcze nigdy nie widziałem, żeby na bisy czekała w absolutnej ciszy. To nam wskazuje na to, iż życie stawia przed nami ciągle coś nowego. Ale gdy zespół wrócił zaserwował jeszcze między innymi dziarski Public Image i potężny, rozbudowany, pełen eksperymentalnych jamów Rise. Dopiero po finałowym Chant Lydon się rozgadał. Pytał o największe polskie obelgi, kwitując rzucane odpowiedzi: Dlatego się nie nauczyłem polskiego, bo ma za dużo liter. Wspominał swoją zmarłą żonę i mówił o płycie, którą PiL mógł nagrać za darmo dzięki uprzejmości Noela Gallaghera z Oasis (wypowiedzianego jako „old asses”).
Poniżej galeria z warszawskiego koncertu, którego organizatorem był Live Nation.

















![Wygraj bilety na koncert Foo Fighters! [konkurs]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/05/FOO-FIGHTERS-W-PL.png)







![Nasewicz błyszczy, ale Polska przegrywa z Japonią. Czego zabrakło? [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000MX3PX56GRG30S-C321.webp)




