
Przez dziesięciolecia Marek Grechuta uchodził za absolutną ikonę i niedoścignionego mistrza polskiej poezji śpiewanej. Jego sceniczny spokój, dojrzałość oraz wrażliwość hipnotyzowały miliony słuchaczy. Kiedy jednak pod koniec kariery zaczął widocznie podupadać na zdrowiu i zachwowywać się niecodziennie, a w przestrzeni publicznej rozpowszechniono krzywdzące plotki o jego rzekomym uzależnieniu od alkoholu. Prawda opublikowana po latach okazała się niezwykle dramatyczna - wielki artysta niemal przez całe dorosłe życie toczył cichą, wycieńczającą batalię z chorobą afektywną dwubiegunową.