Słuchaj, muszę ci się wygadać o tym, co ostatnio przeżyłam z rodzicami. Weronika po prostu nie wytrzymała tego, jak ją traktowali. Pierwszy raz w życiu przerwała rozmowę z mamą, dosłownie rzuciła telefonem o ścianę i rozbiła go na kawałki. Wiedziała, iż przesadziła, ale nie potrafiła opanować tej mieszanki emocji złości, żalu i poczucia bezsilności. Zaczęła płakać z całych sił, aż poczuła jakby burza przeszła przez jej duszę.
Wiesz, Weronika pracowała na dwa etaty i nie miała żadnego wsparcia od rodziców, co tylko pogarszało sprawę. Najgorsze było to, iż jej rodzice skupiali się wyłącznie na jej siostrze, Kasi, przez całe życie to ją dobijało. I chociaż powinna się cieszyć z sukcesów Kasi, Weronika cały czas myślała o pieniądzach; to te sprawy nie dawały jej spokoju.
Telefon nie przestawał dzwonić. Pierwsza była mama zadzwoniła i poprosiła Weronikę o pożyczenie pieniędzy. Weronika, mając swoje kłopoty finansowe, zdecydowała się odmówić. Następnie dostała zaproszenie na parapetówkę do Kasi, ale znowu odmówiła. Parę dni później mama przyszła do niej w odwiedziny. Weronika miała nadzieję, iż może mama przyszła przeprosić za proszenie o pieniądze na mieszkanie Kasi, szczególnie wiedząc, w jakiej trudnej sytuacji jest Weronika.
Zamiast tego rozmowa stała się napięta. Mama jakby wyczuła, iż Weronika jest dotknięta, i zaczęła podważać jej podejście do pieniędzy. Weronika próbowała jej wytłumaczyć, iż sprawa nie dotyczy tylko finansów przypomniała mamie o swoim kredycie hipotecznym, o którym rodzice dobrze wiedzieli, a i tak ignorowali ten problem. Mama, zamiast otwartej rozmowy, zaczęła zrzucać winę na Weronikę, iż myśli tylko o pieniądzach.
Ta rozmowa Weroniki z mamą była bardzo bolesna. Powiedziała w końcu, iż potrzebuje ich uznania i miłości. Zapytała, czy zrobiła coś źle, iż jest traktowana inaczej niż Kasia. Po wszystkim była wykończona emocjonalnie, ale i tak zastanawiała się, co jeszcze może zrobić, żeby w rodzinie zapanował spokój i ciepło.









