Trzy lata temu premierę miał film Kubuś Puchatek: Krew i miód, czyli próba stworzenia horroru ze znanych i lubianych postaci ze świata dziecięcych bajek.
Za Krew i miód odpowiadał reżyser Rhys Frake-Waterfield, a całość zrealizował przy budżecie nieprzekraczającym 100 000 dolarów. Film zarobił ponad 6 milionów dolarów po premierze w 2023 roku. To poskutkowało stworzeniem sequela – Kubuś Puchatek: Krew i miód 2, dysponującego znacznie większym budżetem, a także zachęciło twórców do realizacji kolejnych horrorów opartych na postaciach z bajek.
Zobacz również: Puchatek: Krew i Miód – recenzja filmu. Modus operandi reżysera
fot. materiały promocyjneFrake-Waterfield zapowiedział, iż planuje stworzyć całe kinowe uniwersum osadzone w świecie Krew i miód. Według jego słów zobaczymy jeszcze jedną produkcję o Kubusiu Puchatku, a następnie na scenie zadebiutują inne klasyczne postacie w swoich makabrycznych wersjach. Twórca planuje opowiedzieć historię m.in. Piotrusia Pana, Bambiego czy Pinokia, a całość ma zwieńczyć crossover wspomnianych produkcji pod tytułem Poohniverse: Monsters Assemble.
Pierwsza z koszmarnych opowieści, które zobaczymy na wielkim ekranie, opowie o drewnianym chłopcu, który pragnie być prawdziwy. Pinokio, bo o nim mowa, zadebiutuje w Ameryce już 24 lipca. Natomiast teraz możemy zobaczyć krótki urywek produkcji, w którym wnuk Geppetta – James, dowiaduje się o jego mrocznej tajemnicy:
W rolach głównych występują Cameron Bell, Jessica Balmer, Jack Art Gray i Peter De Souza-Feighoney. W Pinocchio: Unstrung zobaczymy także Roberta Englunda, czyli Freddy’ego Kruegera z Koszmaru z ulicy Wiązów, oraz Richarda Brake’a. Za animatronikę oraz pracę z lalkami odpowiada Todd Masters z MastersFX, który pracował przy remake’u Child’s Play z 2019 roku. Efekty specjalne związane z krwią i obrażeniami zapewniło studio The Prosthetics Studio.
Pinocchio: Unstrung według autorów to mroczna i pokręcona historia, która ma być momentami zabawna. Jak mówi Brake:
Scenariusz jest nie tylko mroczny, pokręcony i pełen krwi, ale momentami też bardzo zabawny. Todd Masters i jego zespół stworzyli niesamowite efekty praktyczne. Widzów czeka szalona przygoda.
Todd Masters z MastersFX dodał:
Od zawsze uwielbiałem tę oryginalną i szaloną opowieść z lat 80. XIX wieku. Byłem więc podekscytowany, mogąc dołączyć do tej produkcji, aby ożywić tę małą marionetkę – wyłącznie dzięki efektów praktycznych. W tej wersji przez cały czas chodzi o dążenie małej marionetki do tego, by stać się chłopcem… ale sposób, w jaki to osiąga, jest niezwykle makabryczny… i, szczerze mówiąc, bardzo zabawny.
Prace nad Pinocchio: Unstrung podsumował reżyser Frake-Waterfield słowami:
Nasz film wywraca do góry nogami wszystko, co wiecie o Pinokiu. Pracuje przy nim niesamowicie utalentowana obsada i ekipa. W przypadku wszystkich scen śmierci i pracy nad potworami w dużym stopniu polegamy na efektach praktycznych. Nie mogę się doczekać, aż świat pozna Pinokia.
Czekacie na koszmarną wersję Pinokia? Czy nie przepadacie za takimi remake’ami? Koniecznie dajcie znać w sekcji komentarzy poniżej!
fot. główna: grafika własna
















