Koncert był przekrojową podróżą przez twórczość zespołu. Nie zabrakło największych hitów, takich jak „Sweater Weather”, które wywołały euforię wśród zgromadzonych fanów. Jednocześnie grupa zaprezentowała nowe utwory z albumu „(((((ultraSOUND)))))”, w tym „Private”, „OMG” i „Lovebomb”, pokazując świeże, ale wciąż charakterystyczne dla siebie brzmienie.
The Neighbourhood nie zawiedli także pod względem oprawy wizualnej. Minimalistyczna, utrzymana w monochromatycznej estetyce scenografia, gra świateł i projekcje idealnie współgrały z melancholijnym klimatem muzyki.
Podczas „Devil’s Advocate” jednym z najbardziej zapadających w pamięć elementów produkcji był moment, gdy na scenę wbiegł kamerzysta, dynamicznie przemieszczając się między muzykami i rejestrując ich z bliska. Ten „żywy” ruch kamery, widoczny jednocześnie na ekranach, nadawał występowi niemal filmowego charakteru i wprowadzał widzów w sam środek akcji — zamiast oglądać koncert z dystansu, mogli poczuć się, jakby byli częścią sceny. To drobny, ale bardzo świadomy zabieg realizacyjny, który pokazał, jak duży nacisk zespół kładzie na immersję i nowoczesną narrację koncertową.
Krakowski koncert był czymś więcej niż tylko kolejnym przystankiem na trasie – dla wielu fanów stanowił spełnienie wieloletnich oczekiwań. Powrót zespołu do Polski po tak długiej przerwie miał wyjątkowy charakter i na długo pozostanie w pamięci uczestników.
Dziękujemy Makroconcert za zaproszenie na koncert.
Relację fotograficzną przygotował dla Was Tomash Photography Tomasz Woźniak.













