Potomek cara żyje i ma się dobrze. Osiadł w Rzymie z żoną
Zdjęcie: Wiktoria i Jerzy Romanowowie
"Moi pradziadkowie, kuzyni cara Mikołaja II, przeżyli komunistyczny terror tylko przypadkiem. Przez lata rodzina musiała żyć w ukryciu, często anonimowo. Dziś mamy szczęście, iż możemy żyć normalnie" — mówi książę Jerzy Michajłowicz Romanow, pretendent do tytułu cearskiego w Rosji.
