Potocka otworzyła się na temat choroby nowotworowej. "Niesamowity strach"

gazeta.pl 1 godzina temu
Małgorzata Potocka udzieliła nowego wywiadu, w którym poruszyła temat choroby. Aktorka wyznała, jak nowotwór zmienił jej życie.
Małgorzata Potocka pojawi się w nowej edycji "Tańca z gwiazdami". W związku z tym aktorka, która należy do grona najbardziej cenionych polskich artystek, udzieliła nowego wywiadu. Potocka postanowiła poruszyć przy tym temat choroby, z którą niegdyś się zmagała. U gwiazdy zdiagnozowano nowotwór piersi.

REKLAMA







Zobacz wideo Ewa Ewart nakręciła film o Magdzie chorującej na raka piersi. Po premierze jeden z lekarzy powiedział coś, czego się nie spodziewała



Małgorzata Potocka szczerze o przeżytym nowotworze. "Nastąpił jakiś niesamowity strach"
- Poszłam w walentynki na mammografię i lekarka mi mówi: "Pani ma raka". Ja myślałam, iż ona zwariowała albo ja zwariowałam. Że mnie to nie dotyczy, dotyczy to wszystkich naokoło, ale nie mnie - wyjawiła Potocka w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc dla VIVY. Aktorka opowiedziała, jak dokładnie zmieniło się jej życie w tamtym momencie. - Dla mnie wtedy świat się zmienił. Nie zawalił, tylko zmienił. Nastąpił jakiś niesamowity strach, bo oczywiście natychmiast były milion biopsji i tak dalej, i tak dalej. I czekaliśmy przez dwa tygodnie na te wyniki, jak dokładnie ze mną jest - dodała gwiazda.
Potocka zdecydowała przy tym, iż powie o diagnozie jedynie swoim córkom. W pracy nikt nie wiedział o jej chorobie. - Niczego nie powiedziałam w pracy, nie powiedziałam w teatrze. W tym samym czasie miałam próby do sztuki i wykazałam się taką dzielnością. Podejrzewam, iż niektóre osoby, które słyszą taką diagnozę, po prostu siadają na kanapie, biorą zwolnienie na trzy miesiące i świat im się zawalił. No właśnie ja tego nie zrobiłam - ujawniła aktorka.


Małgorzata Potocka chce uświadamiać kobiety. "Ciągle jest jakiś zaścianek"
Potocka dodała w wywiadzie, iż aktualnie chce szerzyć świadomość na temat choroby oraz zachęcać kobiety do regularnych badań. Dostrzega, iż wciąż w Polsce ludzie mają przykładać do tego za mało uwagi. - Mam teraz taką misję, żeby kobietom o tym mówić. Bo są takie kobiety, które są cały czas w średniowieczu. Ciągle jest jakiś zaścianek. Kobiety się nie badają, kobiety nie stosują profilaktyki. (...) Rak to taka szuja wielka, dlatego iż on się skrada. Czasami naprawdę trudno go uchwycić. (...) Wierzę, iż o ile kobiety będą się przyglądały sobie i będą o siebie dbały, no to po prostu unikną tego. Unikną komplikacji, unikną tego strasznego zdania: "Przyszła pani za późno" - podsumowała aktorka.
Idź do oryginalnego materiału