
Odpowiedni porządek na zapleczu księgarni decyduje o tym, jak gwałtownie nowości trafią do klientów, i w jakim stanie przetrwają magazynowanie. Przygotowanie tej przestrzeni wymaga strategicznego podziału na strefy, doboru regałów oraz zadbania o bezpieczeństwo. Uporządkowane zaplecze to nie tylko mniejsze straty, ale przede wszystkim płynna praca całego zespołu.
Pierwszym krokiem jest dokładny pomiar pomieszczenia oraz przygotowanie spisu asortymentu. Wysokość sufitu, szerokość przejść oraz liczba tytułów przechowywanych jednocześnie pokazują bowiem, ile miejsca faktycznie jest do dyspozycji. Na tym etapie można już zacząć myśleć o solidnych regałach, np. z asortymentu Metalkas, gdyż rzetelny plan ich rozmieszczenia z naniesionymi wymiarami pozwala potem uniknąć kosztownych przeróbek. Warto więc wcześniej sprawdzić dostępne modele: http://www.metalkas.com.pl/.
Same wymiary to jednak dopiero połowa obrazu, ponieważ o układzie zaplecza decyduje także system dostaw. Księgarnia otrzymująca paczki co tydzień działa inaczej niż punkt, do którego przed sezonem szkolnym lub świątecznym trafiają duże partie naraz. Na zapotrzebowanie wpływają też zwroty do wydawnictw i hurtowni, bo egzemplarze czekające na odesłanie mogą zajmować półki równie długo, jak towar przeznaczony do sprzedaży. Z tego powodu analiza obrotów z poprzednich lat najlepiej wskazuje, ile regałów będzie potrzebnych, aby dobrze zorganizować zaplecze.
Gdy wiadomo już, ile miejsca potrzeba, zaplecze warto podzielić według drogi, jaką pokonuje towar.





