Porównują Donalda Trumpa do królowej Elżbiety II. Poszło o... ręce

gazeta.pl 1 dzień temu
W ostatnim czasie wielu zwraca uwagę na dłonie Donalda Trumpa, na których pojawiają się siniaki. Niektórzy poszli choćby dalej i porównują je do tych, które... na kilka dni przed śmiercią miała królowa Elżbieta II. Tak oceniają to lekarze.
Nie da się ukryć, iż bycie prezydentem Stanów Zjednoczonych sprawia, iż jesteś na przysłowiowym świeczniku. Nie dziwi więc, iż wielu z uwagą przygląda się nie tylko czynom i wypowiedziom Donalda Trumpa, ale i jego wyglądowi. Od pewnego czasu emocje wzbudzają dłonie polityka, na których pojawiają się siniaki. Specjaliści próbują je zakryć, ale to nie ucina spekulacji na temat zdrowia biznesmena. Niektórzy przywołują w tym miejscu choćby samą królową Elżbietę II, wspominając, jak wyglądała przed śmiercią. Co na to lekarze?


REKLAMA


Zobacz wideo Kanada nowym stanem USA? Garou ocenił pomysł Donalda Trumpa. "Czasem to jest śmieszne"


Donald Trump porównywany do królowej Elżbiety II. W tle dłonie
Królowa Elżbieta II na dwa dni przed śmiercią we wrześniu 2022 roku spotkała się z ówczesną premierką Wielkiej Brytanii, Liz Truss. Zdjęcia z tego wydarzenia gwałtownie obiegły sieć, a niektórzy zwrócili uwagę na dłonie monarchini, które były nienaturalnie sine. Wielu internautów przywołuje tę kwestię, gdy wspominają w mediach społecznościowych o Donaldzie Trumpie. Od pewnego czasu prezydent pojawia się w kryjącym podkładem na wierzchu dłoni, a niedawno mogliśmy zobaczyć, co ukrywa. Pojawił się bowiem z dużym siniakiem na śródręczu. To wywołało liczne spekulacje powiązane ze stanem zdrowia prezydenta USA.


Donald Trump widziany z posiniaczonymi dłońmi. Lekarze zabrał głos
Rzeczniczka Białego Domu tłumaczyła, iż Trump nabawił się siniaków przez... ściskanie dłoni. "Siniak jest wynikiem wielokrotnego uścisku dłoni przez prezydenta. Prezydent Trump jest człowiekiem ludu i spotyka się z większą liczbą Amerykanów i ściska im dłonie każdego dnia częściej niż jakikolwiek inny prezydent w historii" - przekazała w komentarzu dla "Daily Beast" Karoline Leavitt. Wielu zwróciło uwagę na fakt, iż tym razem siniak pojawił się u Trumpa na dłoni lewej, a ten wita się z gośćmi prawą. Lekarze w rozmowie z portalem MedPage Today uznali, iż pojawiające się przebarwienia na dłoniach Trumpa mogą być jedynie plamicą starczą - czyli normalnym objawem starzenia się, lub faktu, iż specjaliści często kontrolują stan zdrowia prezydenta. Istnieje prawdopodobieństwo, iż siniaki pojawiają się na dłoniach polityka jako objaw stosowania leków przeciwzakrzepowych, a choćby niewydolności serca.
Idź do oryginalnego materiału