Konfenansjerka, języki obce, fotografia – pasje, które mogą otworzyć drzwi do kariery, nie tylko na rynku polskim. Brzmi nierealnie? Bohaterki kampanii „Pomorze Zachodnie – Możesz wszystko” udowadniają, iż warto podążać za swoimi marzeniami. Angelika Muchowska odeszła z korporacji, bo nie widziała dla siebie już tam możliwości rozwoju. Dziś równolegle rozwija dwie firmy: konferansjerską i szkołę języków obcych. Rozwinęła skrzydła na skalę międzynarodową. Aleksandra Medvey-Gruszka miała pracować jako architektka, została wziętą fotografką. Bieg jej karierze nadało jedno zdjęcie.
To opowieść o odwadze, która zaczyna się w głowie — od decyzji, by nie pozwolić, by strach hamował przed spełnieniem marzeń. Angelika Muchowska nie dała obawom dojść do głosu. Rzuciła pracę w korporacji i poszła własną drogą. Dziś pokazuje, iż małe kroki potrafią zaprowadzić nas bardzo daleko, a każdy etap nauki jest wartościowy, niezależnie od wieku czy doświadczenia. Udowadnia, iż nigdy nie jest za późno, by spróbować czegoś nowego, iż każdy może wyjść poza swoją strefę komfortu i zacząć tworzyć życie, które naprawdę inspiruje.
Angelika Muchowska odeszła kilka lat temu z korporacji, bo nie widziała już dla siebie tam możliwości rozwoju. Dziś działa na pełnych obrotach. Założyła własną firmę konferansjerską, a w pandemii, gdy eventy nie mogły się odbywać, wróciła do swojego wyuczonego zawodu filologa angielskiego i zaczęła nauczać dzieci języka obcego. w tej chwili prowadzi równocześnie dwie firmy.
– Największą satysfakcję daje mi praca z ludźmi. Każde wydarzenie, które prowadzę, to spotkanie z niezwykle inspirującymi osobami – mówi. Stworzyła cały zespół konferansjerów, współpracuje z doświadczonymi prowadzącymi, a także lektorami, prowadząc eventy nie tylko w kraju, ale i za granicą.
Równolegle rozwija także szkołę językową. Zaczynała skromnie – od kilku grup uczących się angielskiego, dziś to prężnie działająca firma.
– Czasem myślę, iż gdybym wtedy nie zdecydowała się odejść z korporacji i nie postawiła na siebie – nie przeżyłabym tylu wzruszeń, inspirujących rozmów, emocji i chwil, które tworzą sedno tej pracy. Nie poznałabym tylu wspaniałych ludzi – mówi Angelika Muchowska.
Nasz los w naszych rękach
Rozwój i chęć zmiany zaczyna się, jak twierdzi, w głowie — od decyzji, iż chcemy iść dalej, mimo strachu i wątpliwości. – Uważam, iż warto wybrać drogę, na której nie boisz się próbować, popełniać błędów i uczyć się nowych rzeczy. Rozwój to proces – czasem powolny, czasem chaotyczny, ale zawsze wartościowy – zauważa.
Angelika Muchowska przez cały czas stawia na szkolenie własnych umiejętności. Mobilizuje ją zdanie, które kiedyś usłyszała. „Jeśli to, co robisz, robisz dobrze – zacznij robić to międzynarodowo.” – Małe kroki prowadzą do wielkich zmian. A największą nagrodą w tym wszystkim jest poczucie, iż rozwijamy się w zgodzie ze sobą – i iż idziemy tam, gdzie naprawdę chcemy być – mówi Angelika Muchowska.
Jej historia pokazuje, iż człowiek uczy się całe życie, a zmiana kierunku — choćby radykalna — staje się początkiem czegoś niezwykłego. Decyzja o odejściu z korporacji nie była, ale okazała się strzałem w dziesiątkę.
Historia jednego zdjęcia
Czasem wystarczy jedno zdjęcie, by zmienić całe życie. Tak właśnie było w przypadku Aleksandry Medvey-Gruszki – kobiety, która odważyła się pójść za głosem serca i odwrócić swoje zawodowe plany o sto osiemdziesiąt stopni. Swoją przyszłość wiązała początkowo z architekturą wnętrz i wzornictwem przemysłowym, i to w tym kierunku się kształciła. To jedna fotografia okazała się jej prawdziwą pasją – tak silną, iż pochłonęła ją całkowicie.
Zobacz film o Aleksandrze
Zaczęło się od tego, iż koleżanka poszukiwała fotografa na swój ślub. Aleksandra chwyciła za aparat i zrobiła zdjęcia podczas uroczystości. Potem były kolejne wydarzenia, ale kariera Aleksandry nabrała prawdziwie tempa w 2018 roku. Zdjęcie, które wykonała, zostało wyróżnione przez Junebug Weddings, jeden z najbardziej popularnych i opiniotwórczych portali, jako jedno z 50 najlepszych fotografii na świecie.
To moment, który otworzył jej drzwi do międzynarodowego środowiska i pozwolił uwierzyć, iż każda odważna decyzja może prowadzić do spełnienia. – Jako jedyna Polka znalazłam się w zestawieniu – podkreśla fotografka. To zdanie wybrzmiewa jak dowód na to, iż nigdy nie jest za późno, by spróbować czegoś nowego i zaufać swoim możliwościom.
Dziś Aleksandra tworzy nie tylko dla estetyki – łączy fotografię ze społeczną misją. Jej autorska wystawa INtonacje, organizowana w Filharmonii Szczecińskiej od trzech lat, za każdym razem porusza istotny społecznie temat. W poprzednich latach poświęcona była tematyce depresji wśród młodych ludzi, hejtowi, a najnowsza edycja – „Dojrzałe oblicze piękna” – stała się hołdem dla kobiet, których wiek jest źródłem siły i doświadczenia. Do tego projektu zaproszono kobiety w różnym wieku. Wystawa była nie tylko prezentacją artystyczną, ale także impulsem do rozmów o pięknie, akceptacji i przemijaniu. Towarzyszyły jej akcje charytatywne, bo dla Aleksandry fotografia to nie tylko obraz – to narzędzie zmiany, budowania wrażliwości i wspierania innych.
– Wystawa udowodniła, iż piękno nie zna wieku. Najstarsza moja bohaterka miała 101 lat. Łączenie sztuki z życiem społecznym jest dla mnie bardzo ważne – przyznaje fotografka.
Zarówno Angelika Muchowska, jak i Aleksandra Medvey-Gruszka pokazują, iż warto podążać za marzeniami i stawiać na swój własny rozwój. Przekonują, iż zmiany mogą być dobre i warto się na nie otworzyć. Doskonale obrazują ideę kampanii „Pomorze Zachodnie – Możesz wszystko”, która jest zaproszeniem do zmiany zawodu, odkrycia pasji, rozpoczęcia od nowa – niezależnie od wieku, zawodu czy miejsca, z którego startujemy. Uczenie się przez całe życie nie oznacza powrotu do szkolnych ławek, ale postawę otwartości, ciekawości i odwagi wobec zmian.
Kampania realizowana przez Województwo Zachodniopomorskie w ramach projektu pt. „Zbudowanie systemu koordynacji i monitorowania regionalnych działań na rzecz kształcenia zawodowego, szkolnictwa wyższego oraz uczenia się przez całe życie, w tym uczenia się dorosłych”.
![]()



