Polskie seriale z nagrodami na prestiżowym wydarzeniu. Zachwyciły publiczność

swiatseriali.interia.pl 11 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Festiwal Series Mania w Lille to jedno z najważniejszych wydarzeń serialowych na świecie. W tym roku polskie produkcje, takie jak "Proud" i "Czarna śmierć", zostały wyróżnione przez jury, zdobywając uznanie międzynarodowej publiczności. Spędziliśmy na festiwalu cały tydzień. Jedno jest pewne – jako Polacy mamy się czym pochwalić w świecie seriali.


Śmiało można powiedzieć, iż międzynarodowy festiwal Series Mania w Lille to jedno z najważniejszych wydarzeń poświęconym serialom. Festiwal jest przestrzenią spotkań dla twórców, ludzi z branży i widzów, którzy mają okazję zobaczyć premierowe tytuły, porozmawiać o nich i wymienić się doświadczeniami. Dzięki temu seriale z różnych państw mogą dotrzeć do szerokiej, międzynarodowej publiczności.
Z roku na rok wydarzenie przyciąga coraz więcej widzów, aktorów, producentów i dziennikarzy, umacniając swoją pozycję jako jeden z kluczowych punktów w kalendarzu branży audiowizualnej. Integralną częścią festiwalu jest także Series Mania Forum – sekcja branżowa, która gromadzi tysiące profesjonalistów i stanowi ważne miejsce do nawiązywania współpracy oraz dyskusji o przyszłości seriali.Reklama


Na festiwalu wybrane produkcje biorą udział w konkursach: międzynarodowym, francuskim, panoramie oraz krótkich metrażach. W tym roku miałam przyjemność być członkinią jury konkursu francuskiego i obserwować wydarzenie od środka.


Interia na Series Mania 2026. Polska zaznacza swoją obecność


W tym roku na festiwalu nie zabrakło polskich akcentów. Serial "Proud" brał udział w konkursie głównym międzynarodowych seriali. Po raz pierwszy od 10 lat polska produkcja została nominowana w tej kategorii. Serial odniósł niemały sukces – jury nagrodziło Ignacego Lissa za rolę główną, a produkcja zdobyła także nagrodę dla najlepszego serialu Series Mania 2026.
Ekscytację wokół "Proud" dało się wyczuć od początku festiwalu – nie tylko wśród twórców i aktorów obecnych na miejscu, ale także wśród widzów i osób zaangażowanych w wydarzenie. Po projekcji trzech odcinków francuska publiczność oklaskiwała serial na stojąco. "Proud" był pierwszą produkcją podczas tegorocznego festiwalu, która wywołała tak żywą reakcję.
W zakulisowych rozmowach również nie brakowało ciepłych słów. Osoby, z którymi rozmawiałam, przyznawały, iż "Proud" zachwyca dopracowaną historią i podejmuje istotny dla Polaków temat bez nadmiernej ekspozycji. Nie ukrywałam dumy, tym bardziej iż podzielam te opinie.
Głównym bohaterem "Proud" jest Filip (Ignacy Liss) – bezczelny i lekkomyślny gej, który żyje chwilą, nie przejmując się konsekwencjami. Nie stroni od używek, bagatelizuje relacje z bliskimi i zwykle uchodzi mu wszystko na sucho. Jest spłukany, nie ma stałej pracy, a dorywczo zajmuje się modelingiem, korzystając ze swojego młodego wyglądu i urody. Mieszka z siostrą i jej małą córeczką, prowadząc pozornie beztroskie życie. Pewnego dnia jego świat zostaje wywrócony do góry nogami – Filip staje w obliczu tragedii, która zmusza go do natychmiastowego wejścia w dorosłość. Od tej chwili na jego głowie są obowiązki, których wcześniej unikał.
"To przede wszystkim opowieść o człowieku, który zmienia się pod wpływem miłości. Widzimy, iż niezależnie od tego, jaki jest, potrafi kochać – a ta miłość realnie wpływa na jego życie i decyzje. Obserwujemy jego drogę: od kogoś zagubionego do osoby gotowej zaopiekować się dzieckiem. Wniosek jest prosty – każdy z nas ma szansę się zmienić. I to właśnie najbardziej mnie w tej historii poruszyło. Chciałem dołożyć do niej swoją cegiełkę" – mówił Ignacy Liss w rozmowie z Interią.
U boku Ignacego Lissa występują m.in. Maria Sobocińska, Kamil Studnicki i Maja Ostaszewska. Reżyserem produkcji jest Karol Klementewicz, który napisał scenariusz razem z Moniką Pęcikiewicz.


"Proud" nie jest jedyną rewelacją tegorocznego festiwalu. W konkursie panorama udział brała "Czarna śmierć" w reżyserii Kuby Czekaja. Serial TVP został wyróżniony nagrodą studentów. To inspirowana prawdziwymi wydarzeniami opowieść o epidemii czarnej ospy we Wrocławiu w 1963 roku. Z jednej strony mamy grupę lekarzy pod wodzą młodej i ambitnej Weroniki Przybysz, którzy toczą heroiczną walkę ze śmiertelną chorobą, z drugiej – dziennikarskie śledztwo w komunistycznej redakcji, które może zdecydować o losach milionów ludzi. W roli głównej występuje Anna Karczmarczyk.
Mogłoby się wydawać, iż "Czarna śmierć" będzie trudna w odbiorze dla widzów spoza Polski, którzy nie znają kontekstów historycznych. Nagroda na Series Mania przeczy jednak temu przekonaniu. Jury studentów wyróżniło produkcję m.in. za zdjęcia, klimat i wciągającą historię.


Series Mania 2026. Jury konkursu francuskich seriali


Po raz pierwszy w życiu miałam okazję być członkinią jury. Konkurs francuskich seriali na Series Mania ma to do siebie, iż zasiadają w nim dziennikarze z różnych krajów. Bez uprzedzeń i z podstawową wiedzą o francuskiej telewizji obejrzeliśmy i oceniliśmy sześć produkcji. Po długich debatach wyróżniliśmy serial "Grandiose", który w gorzko-słodkim tonie opowiada o młodzieży z zaburzeniami odżywiania.
Drugim mocnym kandydatem do nagrody głównej była produkcja HBO Max – "Przywileje". Pierwszy odcinek właśnie trafił na platformę. To thriller, który trzyma w napięciu do ostatniej minuty. Zabrakło mu jednak emocjonalnej głębi, która ujęła nas w takim stopniu jak "Grandiose".


Po spędzeniu tygodnia na Series Mania nachodzi mnie refleksja, iż choć festiwal w Polsce nie jest bardzo znany, to we Francji ma status prestiżowego i cieszy się ogromną popularnością. Niezależnie od godziny seansu sale kinowe były wypełnione po brzegi, mimo iż pokazywano jedynie dwa lub trzy odcinki seriali. Organizatorzy dbają o promocję wydarzenia, zapraszają dziennikarzy z całego świata i proponują bardzo dobre jakościowo produkcje – a to wszystko w sercu Lille, niezwykle klimatycznego miasta z zabytkowym rynkiem. Nie brakuje także spotkań z twórcami i aktorami z topki Hollywood. W tym roku na Series Mania przyjechała znana z filmu "Jedna bitwa po drugiej" Chase Infinity oraz uznany aktor komediowy Billy Magnussen.
Cieszy, iż polskie seriale wywołały tak żywe reakcje na tegorocznym festiwalu Series Mania. Możemy pochwalić się produkcjami wysokiej jakości. Trzeba tylko przebić się przez gąszcz innych propozycji – jak widać, jest to możliwe i można osiągać sukcesy na takich wydarzeniach.
Czytaj więcej: Kolejna produkcja, kolejna rola główna. Kryminał, a także opowieść o przyjaźni
Idź do oryginalnego materiału