Polski gwiazdor odcina się od starej łatki. "Otwórz swoje obrzydliwe oczy"

muzyka.interia.pl 1 godzina temu
Ewolucja brzmienia Chivasa od wydanego w 2022 roku "młodego say10" jest spora, ale nie gwałtowna. Ciężko jest mi dalej nazywać go raperem, gdy po "przejściowym" krążku "Deathcore", wreszcie dostajemy album, który w pełni wpisałby się w nową falę metalcore'u. - "DWADZIEŚCIASIEDEM.". Ale adekwatnie czego innego mogliśmy się spodziewać po Chivasie?
Idź do oryginalnego materiału