Polski film przygodowy wleciał na VOD. Na opinie krytyków aż ciężko patrzeć

natemat.pl 2 godzin temu
Możemy już oglądać w domu "Dzikiego", osadzony w XVII-wiecznych Karpatach film Macieja Kawulskiego, reżysera "Akademii pana Kleksa". Produkcja z Tomaszem Włosokiem i Sebastianem Fabijańskim miała być epicka, ale poniosła klęskę w kinach. Widzowie i krytycy nie zostawili na "Dzikim" suchej nitki.


"Dziki", który w styczniu był grany w kinach (w tym w IMAX), opowiada historię półdzikiego, niemego wojownika, wychowanego przez zwierzęta i ludzi gór. Jego los przecina się z wyprawą cesarskiego inkwizytora, który pod pozorem odzyskania skradzionych papieskich insygniów rozpętuje brutalną zemstę.

"Na tle surowych, majestatycznych gór rozgrywa się opowieść o świecie, w którym emocje są instynktowne, a porządek dopiero się kształtuje. Film 'Dziki' można odczytywać jako prequel legendy o Janosiku – historię momentu, w którym rodzi się mit. To opowieść o rzeczywistości na granicy cywilizacji i dzikości, gdzie prawo jeszcze nie istnieje, a siła natury wyznacza granice ludzkiego losu" – pisze CANAL+.

"Dziki" z Tomaszem Włosokiem już na VOD. XVII wiek, Karpaty i... niemy wojownik


Głównego bohatera gra piekielnie utalentowany Tomasz Włosok, którego mogliśmy podziwiać m.in. w "Jak pokochałam gangstera", "Zielonej granicy", "Kuleju. Dwóch stronach medalu" czy "Emigracji XD". Tym razem aktor... nie mógł powiedzieć ani jednego słowa.

Na ekranie pojawili się także Leszek Lichota, Agata Buzek, Zofia Jastrzębska i debiutująca Angelika Włoch. Reżyserem jest Maciej Kawulski ("Jak zostałem gangsterem", "Akademia pana Kleksa"), który napisał scenariusz z Rafałem Lipskim, a za zdjęcia odpowiada Bartek Cierlica.



"Produkcja została zrealizowana z wykorzystaniem kamery ARRI ALEXA 65, co pozwoliło uchwycić zarówno monumentalne krajobrazy Karpat, jak i subtelne emocje bohaterów. Zdjęcia powstawały w wymagających, wysokogórskich warunkach, co przekłada się na autentyczność i wizualną intensywność filmu" – dodaje CANAL+, które wrzuciło film do CANALVOD, swojej wypożyczalni filmów (koszt wypożyczenia "Dzikiego" to 17,99 zł).

"Dziki" został zmiażdżony przez krytyków, a widzowie wcale nie byli bardziej łaskawi


"Dziki" był porażką w polskich kinach, a krytycy nie zostawili na nim suchej nitki. Ich nota na Filmweb to... 2,4/10 na podstawie 19 recenzji. Tomasz Raczek nazwał go "filmową tandetą". "Scenariusz tak boleśnie cieniutki i niedobry, iż aż płaczę i nie wierzę, gdy czytam kto go konsultował. Jak to mogło się stać?!" – ocenił.

Dalsza część artykułu poniżej.

"Reżyseria nieobecna przez co mamy sklejkę filmowanych z różnym powodzeniem widoczków i zbliżeń. Dialogi tak drętwe, iż rozumiem dlaczego aktorzy wygłaszają je drętwymi głosami, jakby chcieli się odciąć od filmu i przepraszali iż się tam znaleźli. Ale dlaczego w ogóle tam są? Nie widzieli scenariusza, gdy podpisywali umowę? Od czasu 'Kac Wawa' nie widziałem tak terminalnie chorego polskiego filmu. Czy to możliwe iż wydano na niego grube miliony? Po co? Dlaczego? Dla kogo?" – pisał Raczek na Filmwebie.

Z kolei ocena na Filmwebie od widzów to 4,6/10 – lepsza od noty recenzentów, ale wciąż słabiutka. Polacy chwalą zdjęcia, ale krytykują... wszystko inne, a głównie scenariusz.

"Ten film jest jak ładnie opakowany prezent, ale pusty w środku. Zdjęcia naprawdę robią robotę, ale na tym kończą się powody, dla których warto o tym filmie pamiętać. Zdjęcia są momentami wręcz powalające", "Scenariusz? Co to", "Strasznie słaby film", "Mocny kandydat do tytułu najgorszego filmu 2026" – piszą użytkownicy Filmwebu, choć nie brakuje zadowolonych głosów i opinii, iż to całkiem niezły film przygodowy.

Idź do oryginalnego materiału