Polityczna poprawność niszczy sztukę. "Większość musi się podporządkować"
Zdjęcie: Malcolm McDowell w filmie Mechaniczna pomarańcza (1971)
Kiedyś sztuka miała prawo irytować, niepokoić, okazywać sprzeciw. Dziś coraz częściej się ją objaśnia, wygładza i koryguje — aż pozostaje z niej jedynie to, co politycznie poprawne. Tymczasem nowy moralizm, nowe normy i obowiązki, niszczą to, co stanowi samo jądro sztuki.
