Policja w Pile poinformowała 6 listopada 2026 roku o zatrzymaniu 35-latka kojarzonego ze środowiskiem freak fightów oraz reality show. Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania grupą przestępczą, która miała wystawiać fałszywe recepty na silne leki narkotyczne. Nazwiska nie podano. Sieć już zaczęła zgadywać.
Fałszywe recepty i zarzut kierowania grupą przestępczą
Mężczyzna pochodzi z województwa mazowieckiego, a zatrzymali go w Poznaniu policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Powiatowej Policji w Pile. To już jedenasta osoba zatrzymana w tej sprawie.
Zarzut jest poważny. Według śledczych grupa zajmowała się wytwarzaniem fałszywych recept i posługiwaniem się nimi. Chodziło o nielegalne pozyskiwanie znacznych ilości leków oraz środków psychoaktywnych, a potem wprowadzanie ich do obrotu.
Policjanci ustalili, iż 35-latek prowadził ten proceder przez blisko trzy lata. Uczynił z niego stałe źródło dochodu, a straty Narodowego Funduszu Zdrowia oszacowano na ponad milion złotych.
30 października Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto przychylił się do wniosku prokuratury. Mężczyzna trafił do aresztu na trzy miesiące. Grozi mu do 15 lat więzienia.
Kim jest zatrzymany 35-latek ze świata freak fightów
Tego policja nie ujawniła. W komunikacie nie ma imienia ani nazwiska zatrzymanego. Nie wskazano też, z jakimi federacjami freak fightowymi czy programami reality show był związany.
To wystarczyło, by w internecie ruszyło typowanie. Jak zauważa portal BOOP, internauci sprawdzają, kto od 30 października nie publikuje niczego w mediach społecznościowych. Konkretów na razie brak.
Sprawę prowadzą pilscy policjanci pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Z jedenastu zatrzymanych siedmiu przebywa w areszcie. 35-latek jest jednym z nich.
Afera z receptami zaczęła się od jednego powiadomienia
Przypomnijmy, iż policja w Pile opisała tę sprawę już 17 czerwca 2026 roku. Wszystko zaczęło się od zgłoszenia mieszkańca Piły. Dostał powiadomienie z aplikacji mojeIKP o recepcie wystawionej na jego dane.
Nie był jednak u lekarza i nie wiedział nic o przepisanym leku. Zgłosił sprawę policji, a funkcjonariusze Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną pilskiej komendy gwałtownie odkryli, iż to tylko fragment procederu prowadzonego na dużą skalę w kilku województwach.
W czerwcu zatrzymanych było dziewięć osób, w tym dwóch lekarzy z województw wielkopolskiego i mazowieckiego. Według policji wystawiali recepty na leki psychotropowe, opioidowe i medyczną marihuanę. Dostawały je osoby, które nie były ich pacjentami i wcale nie chorowały.
Leki wykupywano potem w aptekach na terenie całego kraju, a następnie odsprzedawano je albo wysyłano za granicę. Śledczy zabezpieczyli wtedy 1 200 000 złotych w gotówce, audi warte ponad 200 tysięcy złotych i złoto o podobnej wartości.
Przejęto też tysiące blistrów z tabletkami przygotowanymi do nielegalnej sprzedaży oraz kilka tysięcy bezprawnie wystawionych recept. Już wtedy policja zapowiadała kolejne zatrzymania. Tak też się stało.
Źródło zdjęć: Canva











