Od poniedziałku 12 października policyjne patrole wracają do szkół w całej Polsce. Komenda Główna Policji zapowiada, iż funkcjonariusze zostaną tam do odwołania, a kontrola plecaków uczniów będzie możliwa, gdy coś wzbudzi ich podejrzenia. To nie wszystko.
Jak podaje portal Goniec, powołując się na PAP, informację przekazała w sobotę 10 października podkomisarz Iwona Kijowska z Zespołu Prasowego KGP. Nie padła żadna data zakończenia akcji.
Nie mamy wyznaczonego konkretnego okresu, w jakim patrole będą obecne w szkołach. Będą tam, dopóki będzie taka potrzeba
– powiedziała podkom. Iwona Kijowska.
Kontrola plecaków uczniów możliwa przy podejrzeniach
Policjanci będą patrolować okolice szkół pieszo i w radiowozach. Mają też wchodzić na teren placówek. Na bieżąco będą rozmawiać z dyrekcją i pracownikami.
Sprawdzane mogą być również osoby kręcące się w pobliżu szkół, jeżeli ich zachowanie wyda się funkcjonariuszom podejrzane. Najwięcej emocji budzi jednak co innego.
Policjanci będą mogli dokonywać kontroli plecaków, o ile uznają to za stosowne na przykład, jeżeli uznają, iż dana osoba sprawia wrażenie, iż coś jest nie w porządku bądź będą podejrzewać, iż ma w plecaku jakiś niebezpieczny przedmiot
– wyjaśniła przedstawicielka KGP.
Decyzja o zajrzeniu do plecaka ma więc należeć do samych funkcjonariuszy. Nie będzie to rutynowa kontrola każdego ucznia.
Poniedziałkowe patrole są kontynuacją piątkowej akcji. Tego dnia około 24 tys. policjantów, wspieranych przez straże miejskie, pilnowało szkół i ich otoczenia. Do soboty skontrolowano blisko 50 tys. placówek.
76 zatrzymanych za groźby w internecie
Policja nie działa wyłącznie pod szkołami. Według danych KGP do godziny 6:00 w sobotę zatrzymano 76 osób w związku z falą gróźb i niepokojących wpisów. Liczba robi wrażenie.
Większość spraw dotyczyła wiadomości publikowanych w zamkniętych grupach i na komunikatorach. Zatrzymani mieli grozić, nawoływać do przestępstw albo chwalić się, iż mają lub zamierzają kupić noże, maczety czy broń palną.
U części z nich rzeczywiście znaleziono niebezpieczne przedmioty. Była to jednak zdecydowana mniejszość. O dalszych konsekwencjach zdecydują ustalenia prowadzonych postępowań.
W szkołach mają się też odbyć pogadanki z uczniami. Policjanci chcą przypomnieć, iż groźba w sieci to nie zabawa.
Niestety młodzież jest zwykle nieświadoma konsekwencji swoich działań i myśli, iż zamieszczenie w internecie gróźb jest formą żartu. Pogadanki mają na celu uświadomienie im, iż tak nie jest
– zaznaczyła podkom. Kijowska.
Sieć monitorowało też Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. W piątek współpracowało w tym zakresie z ABW.
Seria ataków w szkołach na Mazowszu
Przypomnijmy, iż wzmożone działania to reakcja na brutalne ataki w placówkach na Mazowszu. W środę 7 października w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek z nożem zaatakował dziewięć osób. W jego plecaku był materiał wybuchowy domowej roboty.
Dzień później w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach 15-letni uczeń zaatakował trzy osoby. Zginęła 37-letnia pracownica szkoły. W Sierpcu zatrzymano z kolei 17-latka, który groził, iż “zrobi coś złego”. Trafił do aresztu na dwa miesiące.
W sobotę 10 października doszło do kolejnego ataku, tym razem w szkole policealnej przy ul. Mińskiej w Warszawie. Zatrzymana 21-latka miała zranić nożem 17-latkę, która przyszła złożyć dokumenty. Obrażeń doznała też 24-letnia kobieta, która ruszyła na pomoc.
Już w piątek rodzice obawiali się wysłać dzieci na lekcje, a policja wydała komunikat w sprawie “krwawego piątku”. Wcześniej w warszawskiej szkole zatrzymano 14-latka z nożem. Teraz patrole zostają na dłużej.
Źródło zdjęć: Canva












