Weekendowym hitem Netfliksa został w Polsce mało reklamowany miniserial kryminalny. I trudno się dziwić, bo zarys fabuły natychmiast przypomina o najsłynniejszych literackich i ekranowych śledztwach – choć z przymrużeniem oka. Oto co warto wiedzieć.
W polskim top 10 Netfliksa trumfuje jeszcze „Lalka„, a z siekierką goni ją Lizzie Borden, która uplasowała się na miejscu drugim. Podium zamyka jednak produkcja zupełnie nowa – do niedawna nikt o niej nie słyszał. O czym jest „Ostatnia zagadka” i co tak mocno przyciąga widzów?
Netflix top 10 – o czym jest Ostatnia zagadka?
Pod nieobecność promocji ze strony Netfliksa, widzowie w Polsce musieli na własną rękę odkryć nowy hiszpański serial oryginalny platformy – i zajęło im to ledwie dobę od premiery. Na podium top 10 nad Wisłą wpadła „Ostatnia zagadka”, w której rozwiązujemy sprawę upiornej śmierci. I to u boku samego Sherlocka Holmesa… w pewnym sensie.
Głównym bohaterem nowego kryminału jest Benajmin Basil (José Coronado, „Po złej stronie torów”), emerytowany aktor, który niegdyś, lata wcześniej, wcielał się w słynnego detektywa. W roku 1958, licząc na ożywienie kariery, dawny gwiazdor rusza na Majorkę. Zbrodnia, do której dochodzi w małym hotelu, w którym się zatrzymał, zmusza Basila do wzięcia na siebie roli prawdziwego detektywa – a pozostali goście stają się podejrzanymi.
Adaptacja powieści Arturo Péreza-Reverte, która już na pierwszy rzut oka przypomina nie tylko o przygodach śledczego z książek Arthura Conana Doyle’a (choćby za sprawą tytułu odsyłającego do słynnego opowiadania o Holmesie), ale i kryminalnych układankach Agathy Christie, cieszy się znakomitym odbiorem w Polsce. W ciągu zaledwie doby „Ostatnia zagadka” dogoniła „Lalkę” oraz 4. sezon „Potwor” i brodni trzeciego miejsca top 10 również dziś.
Powodzenie „Ostatniej zagadku” nie zaskakuje. Obok umiłowania Polaków do opowieści kryminalnych, kusi tu też czas trwania. Na cały serial, który zbiera raczej przychylne opinie za zgrabnie poprowadzoną intrygę, składają się tylko cztery odcinki, co uprawdopodobnia, iż całość „połknięcie” podczas jednego weekendowego wieczoru.
W obsadzie, poza Coronado, są też María Valverde, Martiño Rivas, Gonzalo de Castro, Pepón Niet, Cristina Kovani, José Condessa oraz Maribel Verdú. Za kamerą stanął Félix Viscarret.












