Steffen Möller jest synem pastora i profesora teologii i nauczycielki religii. W okresie szkolnym udzielał się w kabarecie. Do Polski przeniósł się po ukończeniu studiów na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie. W Warszawie zatrudnił się jako nauczyciel języka niemieckiego w liceum, a następnie wykładał na Uniwersytecie Warszawskim - m.in. w Instytucie Lingwistyki Stosowanej. Popularność zyskał dzięki występom w programie rozrywkowym - "Europa da się lubić", podczas którego opowiadał o codziennym życiu Niemców. W 2004 roku zdobył telekamerę w kategorii rozrywka za udział w tym programie. Reklama
Reality show na lata ugruntowało jego pozycję w polskim show-biznesie, a dzięki występom przed kamerą, został również dostrzeżony przez producentów "M jak miłość". Produkcja zaproponowała mu rolę sympatycznego Niemca - sąsiada Mostowiaków. W serialu grał do 2008 roku, zdobywając przy okazji rzeszę wiernych fanów, którzy do dziś z sentymentem wspominają postać, którą zagrał.
Steffen Möller: widzowie wciąż go kochają
Mimo upływu lat, widzowie wciąż pamiętaj jego bohatera i z sympatią wspominają jego występy. Podczas spotkania z okazji 25-lecia "M jak miłość" w rozmowie z Interią zdradził, jak wyglądały jego początki w serialu i jak reagują ludzie, których spotyka.
"Ciężko było, bo nigdy nie stanąłem przed kamerą wcześniej. choćby nikt mi nie mówił, iż ma mówić dokładnie tekst taki, jaki jest w scenariuszu, więc pamiętam dokładnie moje pierwsze zdanie. Marek Mostowiak mówił: ‘Nie oddam tamtemu Niemiaszkowi, ani centymetra ziemi!’ A ja miałem mówić: 'Ale Niemiaszek wcale nie chce Twojej ziemi.’ Zamiast tego mówiłem: 'Cześć to ja’. A reżyser wpadł w szał.
'Stefan, co Ty tu mówisz? Tu pisze, iż Niemiaszek choćby nie chce Twojej ziemi’. Tak się zaczęło".
Pomimo upływu lat, aktor wciąż pozostaje jednym z ulubieńców widzów, w rozmowie z nami wspomniał zabawną historię.
"Ostatnio miałem występ w Niemczech kabaretowy występ. I po występie przyszedł starszy pan, Polak i mówił: 'Zobacz Pan, ja mam tu golden retrievera tak jak Pan. Wie Pan, jak się wabi?’ Ja mówię, iż pewnie Bruder. 'Nie, Stefan Miller’. No to już jest legenda. Jestem legendą, można powiedzieć".
Steffen Möller: co po "M jak miłość"?
Po zakończeniu pracy na planie "M jak miłość", gwiazdor skupił się na występach w kabarecie i na scenie stand-uperskiej, a po czasie słuch o nim zaginął. Okazało się, iż popularny Niemiec musiał wyjechać z Polski i ponownie zamieszkać w ojczyźnie. Powodem przeprowadzki była wówczas choroba mamy aktora - kobieta potrzebowała stałej opieki.
Wydał dwie płyty ze swoimi występami kabaretowymi: "Niemiec na Młocinach" i "E, tam, Unia!", a także napisał książkę "Polska da się lubić", wydana również po niemiecku pt. “Viva Polonia". W 2013 roku otrzymał Złotą Sowę Polonii za promowanie kultury polskiej.
W 2025 występował w Niemczech z programem kabaretowym “Prezydent Polschlandu", w którym porównywał cechy Polaków i Niemców.














