Pojedynek w "Farmie" rozstrzygnął wszystko. Odpadła za dobre serce?

swiatseriali.interia.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Piątkowy odcinek 13. piątej edycji "Farmy" przyniósł sporo napięcia, ale przede wszystkim jeden moment, który zmienił układ sił w gospodarstwie. Najpierw była ciężka praca i nerwy przy zadaniu tygodnia, później kłótnie o jedzenie, a na końcu pojedynek "nagłej śmierci". Po nim z programu odpadła jedna z najbardziej rozpoznawalnych uczestniczek tej edycji.



"Farma 5" odcinek 13: zadanie tygodnia i nagroda dla farmerów


Poranek rozpoczął się od zadania tygodnia. Uczestnicy mieli przygotować sery oraz kosmetyki na bazie naturalnych składników. Choć nie obyło się bez uwag i drobnych spięć, ostatecznie eksperci ocenili efekty pozytywnie. Zadanie zostało zaliczone.
Nagroda była znacząca. Farmerzy zdobyli wózek z jedzeniem oraz dodatkowe 30 tysięcy złotych do wspólnej puli. euforia nie trwała jednak długo, bo okazało się, iż decyzja Farmera Tygodnia wiązała się również z pojedynkiem "nagłej śmierci".



"Farma 5" odcinek 13: Roland nominuje Lamię do pojedynku


Roland jako Farmer Tygodnia musiał wskazać uczestnika do pojedynku. Jego wybór padł na Lamię. Uzasadnił decyzję wcześniejszym niedociągnięciem przy pracy z krowami i chęcią wyrównania szans między kobietami i mężczyznami.Reklama
Lamia nie kryła zaskoczenia i otwarcie skomentowała, iż według niej to przesadzona reakcja na jeden błąd. Zgodnie z zasadami programu to ona musiała teraz wskazać osobę, z którą zmierzy się w pojedynku.


Jeszcze przed pojedynkiem doszło do kolejnego spięcia. Powodem była nagroda w postaci jedzenia. Część uczestników miała pretensje, iż niektórzy sięgają po produkty mimo posiadania własnych zapasów.
Temat gwałtownie przerodził się w ostrą wymianę zdań. Widzowie zwrócili uwagę szczególnie na reakcje uczestników. W komentarzach pojawiały się wpisy: "Miny farmerów bezcenne" czy "Jutrzejszy odcinek warto obejrzeć choćby dla tych min".

"Farma 5" odcinek 13: Kto odpadł z programu?


Gdy przyszedł moment decyzji, Lamia wskazała właśnie Peonię. Uzasadniła to tym, iż nie była pewna, po której stronie naprawdę stoi uczestniczka. Ten wybór zaskoczył większość farmerów. Pojedynek "nagłej śmierci" polegał na rzucaniu toporkiem do tarczy. Każda z uczestniczek miała pięć prób. O zwycięstwie decydowała liczba zdobytych punktów.
Do samego końca rywalizacja była wyrównana, jednak w ostatnim rzucie Lamia zdobyła więcej punktów i wygrała starcie. Peonia musiała opuścić farmę.

Kim jest Peonia z programu "Farma"?


Peonia to Magdalena Sienkiewicz, 56-letnia rękodzielniczka z Bielska-Białej. W programie była kojarzona głównie z pracą w kuchni i przygotowywaniem posiłków dla uczestników. Sama przyznawała, iż często pełniła rolę osoby, która dba o atmosferę i wspiera innych.
Uczestniczka zdradziła, iż miała swoją strategię w programie, jednak zaczęła ją realizować zbyt późno. Podkreślała też, iż starała się utrzymywać dobre relacje ze wszystkimi. Po nominacji przyznała, iż była zaskoczona decyzją Lamii i nie spodziewała się pojedynku.
Po emisji odcinka widzowie komentowali głównie jej odejście. Wiele osób zwracało uwagę, iż była jedną z osób najbardziej zaangażowanych w codzienne funkcjonowanie gospodarstwa. Pojawiały się też pytania o to, kto teraz przejmie obowiązki w kuchni. W komentarzach można było przeczytać między innymi: "Kto im będzie teraz gotował?" oraz "Zobaczymy, kto teraz będzie robił sery".
Idź do oryginalnego materiału