Poezja cierpienia. „Hamnet” to opowieść o prawdziwym dramacie Shakespeare’a, która ma wyciskać łzy [Recenzja]
Zdjęcie: Jacobi Jupe jako Hamnet w filmie Chloé Zhao
Być albo nie być – ciężko zliczyć liczbę scenicznych i teoretycznych interpretacji, których dorobiło się najsłynniejsze pytanie w historii teatru. Ono z pewnością JEST – rozgrzebywane przez lata, odkąd na przełomie XVI i XVII wieku padło po raz pierwszy, istnieje w naszej kulturze i wyobraźni. To, czego nie ma, to dogłębna wiedza na temat życia jego autora. 7 lat Williama Shakespeare’a, czas zaraz po tym, jak na świat przyszło jego dwoje dzieci, bliźniaków, badacze uważają za stracone. Jeszcze większą egzystencjalną zagadkę stanowi jego żona, Anne Hathaway. Wiedząc, iż żadne dzieło nie powstaje w próżni, reżyserka Chloé Zhao użyła do załatania życiorysu tego, czym dramaturg prawdopodobnie sam łatał swój byt – poezji.











