Pochodzę z Podlasia i widziałem hit Netflixa. Nie ma co się obrażać
Zdjęcie: Anna Seniuk i Artur Barciś w filmie Podlasie
— Niektóre żarty w tym filmie są czerstwe jak przedwczorajsza "bułka chleba" — wyznaje Piotr Halicki, dziennikarz Onetu, a prywatnie Podlasianin. Jednak "Podlasie" Netflixa ma jedną podstawową zaletę: — Ten film bardziej zachęci niż zniechęci do odwiedzenia tej mojej małej ojczyzny.


