Po śmierci Mateschitza w Red Bullu zaczęła się walka o władzę. Horner znalazł się w samym jej centrum

kultura.onet.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Dietrich Mateschitz w 2010 r.


Dietrich Mateschitz przez wiele lat trzymał w ryzach całe imperium Red Bulla, pozostawiając Christianowi Hornerowi ogromną swobodę w kierowaniu zespołem Formuły 1. Po śmierci austriackiego miliardera w 2022 r. hegemon torów F1 zaczął się jednak rozpadać, a za kulisami Red Bull Racing rozpoczęła się walka o wpływy. Horner wszedł w konflikt z Helmutem Marko, Josem Verstappenem, ojcem Maxa, a nad stajnią zaczęły się gromadzić czarne chmury, o czym napisał Matt Majendie w książce "W sercu Red Bull Racing. Sezon z najbardziej ekscytującym zespołem Formuły 1".
Idź do oryginalnego materiału