Po rozwodzie tata wywołuje bunt u córki

polregion.pl 18 godzin temu

Ja i moja córka utrzymujemy się jedynie z alimentów od jej ojca. To wina mojego byłego męża, iż nie mogę znaleźć pracy, bo robi wszystko, by żadne miejsce mnie nie zatrudniło. choćby kiedy już mnie przyjmują, po krótkim czasie zostaję zwolniona bez żadnego wyjaśnienia i już wiem, kto za tym stoi, nie muszę pytać.

Wszystkie moje problemy zaczęły się, gdy zdecydowałam się na rozwód. Nie mogłam już znieść obecności tego człowieka w swoim życiu. Chciałam odejść w ciszy, bez dramatów, ale nie udało się. Były mąż z całych sił sprzeciwiał się rozstaniu.

Po rozwodzie wyjechałam razem z córką do rodziców, do Krakowa. Mama zajmowała się swoją wnuczką, a ja próbowałam znaleźć jakąś pracę. Tak naprawdę nie miałam żadnego doświadczenia, jedynie kiedyś pracowałam jako kasjerka. Nie znałam się na niczym innym. Mój były, który był kierownikiem w dużej sieci sklepów, dzięki swoim znajomościom wszędzie zablokował mi dostęp.

Nie przyjęli mnie do żadnego sklepu w naszym mieście, a jeżeli już zaczynałam gdzieś pracować, po kilku dniach słyszałam, iż nie potrzebują mnie więcej.

Mój były mąż zawsze się uśmiechał i udawał, iż nie ma z tym nic wspólnego. Zrzucał winę na moje braki w wykształceniu i niekompetencję. Płaci nam bardzo niskie alimenty, choć jego pensja jest więcej niż przyzwoita. Ja i moja mama ledwo wiążemy koniec z końcem alimenty i jej emerytura ledwo starczają na opłaty, jedzenie i najpotrzebniejsze rzeczy dla mojej córeczki.

Za każdym razem, kiedy były mąż odwiedza córkę, zaczyna mnie upokarzać. Mówi przy dziecku, iż jej głupia matka porzuciła porządnego męża i teraz musi żyć w biedzie, bez normalnych zabawek i choćby podstawowego jedzenia. A on, tatusiek, żałuje, iż nie może jej więcej pomóc.

Potem wyciąga dla córki sporą sumę złotych i wręcza jej niby przypadkiem. Na początku nie zwracałam na to uwagi, ale moja córeczka pozostało mała i nie rozumie, dlaczego tata ma pieniądze, a mama nie ma nic. Ostatnio zaczyna mówić, iż chce mieszkać z ojcem: Tata jest fajny i wszystko mi kupuje, a ty jesteś złośliwa i wredna, wolę mieszkać z tatą!

Nie wiem, ile jeszcze wytrzymam, bo psychicznie jestem już na skraju. Mama robi wszystko, żeby mnie wspierać i powtarza mi, iż damy sobie radę, ale ja nie jestem tego taka pewna były mąż zna wszystkie moje słabości i sukcesywnie je wykorzystuje. Nie wiem, jak jeszcze mam dalej żyć!

Idź do oryginalnego materiału