Po rozwodzie ojciec wzbudza bunt u córki

newsempire24.com 2 godzin temu

Wiesz, żyję z moją córką tylko z alimentów, które płaci jej ojciec. To przez mojego byłego męża nie mogę znaleźć żadnej pracy, bo robi wszystko, żeby uniemożliwić mi zatrudnienie gdziekolwiek. choćby jeżeli ktoś mnie przyjmie, po jakimś czasie mnie zwalniają bez słowa wyjaśnienia. Nie muszą nic mówić doskonale wiem, o co chodzi.

Wszystkie moje kłopoty zaczęły się, gdy postanowiłam wziąć rozwód. Nie mogłam już dłużej z nim wytrzymać. Chciałam odejść spokojnie, bez kłótni i afer, ale oczywiście nie pozwolił na to i postawił opór na każdym kroku.

Po rozwodzie wyjechałam z Martyną do moich rodziców do Łodzi. Mama zajmowała się wnuczką, a ja szukałam jakiejkolwiek pracy. Tak naprawdę nie mam doświadczenia kiedyś byłam tylko kasjerką. Nic innego nigdy nie robiłam. Tymczasem mój były mąż zarządza dużą siecią sklepów i przez swoje znajomości zadbał o to, żebym wszędzie słyszała tylko nie.

Nie przyjęli mnie do żadnego sklepu w naszym mieście. Raz udało się zatrudnić, ale jak tylko dowiedzieli się, czyją jestem byłą żoną, natychmiast dostałam wypowiedzenie.

A on tylko patrzy ze swoim uśmieszkiem i udaje, iż nie ma z tym nic wspólnego. Tłumaczy wszystkim, iż jestem niedouczona i nieudolna, chociaż dobrze wie, jaka jest prawda. Na utrzymanie Martyny daje tylko jakieś grosze, chociaż jego wypłata spokojnie pozwalałaby na coś więcej. Z mamą ledwo dajemy radę spłacać rachunki i kupować najpotrzebniejsze produkty za jej emeryturę i te symboliczne alimenty.

Za każdym razem, gdy przyjeżdża do Martyny, musi mnie upokorzyć. Mówi jej: Twoja głupia mama zostawiła tatę, dlatego teraz nie masz zabawek, dobrego jedzenia ani normalnego domu. Tylko tatusiowi jest ciebie szkoda.

Potem sadza ją na kolanach, wręcza jej gruby plik pieniędzy i wychodzi. Z początku nie zwracałam na to uwagi, ale Martyna przecież jeszcze jest mała i nie rozumie, dlaczego tata wszystko jej kupuje, a mama nie ma na nic. Ostatnio coraz częściej domaga się, żeby mieszkać z tatą: Tata jest super, bo mi wszystko kupuje, a ty jesteś wredna i dlatego chcę być z tatą!.

Nie mam już pojęcia, ile jeszcze zniosę nerwy mam na skraju wytrzymałości. Mama mnie pociesza, mówi, iż jakoś sobie poradzimy, ale sama w to nie wierzę. On zna wszystkie moje słabości i umie nimi grać do bólu. Naprawdę nie mam pojęcia, jak mam dalej żyć…

Idź do oryginalnego materiału