Prosiłam, płakałam, ale mama jak skała gwałtownie zapakowała moje łachy do plecaka, wręczyła trochę złotych i bez ceregieli wyrzuciła mnie za drzwi. Nasza rodzinka wydawała się zupełnie zwyczajna mama, tata, ja, no i dziadek Władysław, mistrz sudoku i działkowego ogórka. Rodzicom nie wiodło się źle, aż pewnego dnia mamie przestało się chcieć choćby zmieniać kapcie, […]