"Grzesznicy" sprawili, iż widzowie zakochali się w tragicznej historii oraz ponurych wierzeniach ludowych delty Missisipi, będącej kolebką bluesa. Oscarowy horror, w którym widać podobieństwa do "Od zmierzchu do świtu" Quentina Tarantino, pokazał, iż w popkulturze brakuje opowieści inspirowanych przedziwną naturą Głębokiego Południa. Dla tych, których zachwycił film Ryana Cooglera, mam niedocenioną perełkę.