23 filmy krótkometrażowe w dwa dni, 14 ekip filmowych, pełna sala i mnóstwo emocji – za nami piąta edycja Bana Film Festiwalu w Pleszewie. Zajezdnia Kultury, mieszcząca się w dawnej parowozowni, po raz kolejny zamieniła się w prawdziwe centrum kina. A na torach, tuż obok festiwalowych wydarzeń, wciąż stoją pociągi.
Laureatów wybrali sami widzowie. Grand Prix zdobył Adam Porębowicz za film „Macocha”. Weronika Szendzielorz została nagrodzona za „Marysi się waha”, a Monika Meleń za najlepszy film dokumentalny „Da się żyć”. Było też pięć wyróżnień, a ich autorzy odebrali charakterystyczne Śruby Zajezdni. Śruby Festiwalu otrzymali także reżyser Tomasz Gąssowski i Tomasz Pieniążek – aktor znany między innymi jako sobowtór Chucka Norrisa. Obaj zostali również uhonorowani tabliczkami w Pleszewskiej Galerii Zasłużonych dla Sztuki Filmowej.
Na finał publiczność obejrzała „Wróbla” Tomasza Gąssowskiego, a później rozmawiała z reżyserem. Bana Film Festiwal to wspólne oglądanie filmów do późnych godzin nocnych, spotkania z ich twórcami ale też jazda drezyną, kawa i popcorn. Bana Film Festiwal stworzył 5 lat temu reżyser, filmowiec z Pleszewa Paweł Sarbinowski we współpracy z dyrektorem Zajezdni Kultury Przemysławem Marciniakiem. Dwa dni, 23 filmy i jedno magiczne miejsce, które zdecydowanie kocha kino.




Autor:




















