„Obcy: Ziemia” nie przestaje zaskakiwać. 4. odcinek to kolejny dowód na to, iż Noah Hawley jest odpowiednią osobą u sterów kultowej franczyzy science fiction. Czemu nowa odsłona to istna rewolucja dla tej marki? Spoilery!
Głosy, według których „Obcy: Ziemia” to najlepsza odsłona kultowego cyklu od czasu dwóch pierwszych filmów, nie są bezzasadne. Oprócz tego, iż twórca serialu, Noah Hawley, oddaje hołd pierwowzorowi, to filmowcowi udało się również na swój sposób wymyślić markę na nowo. 4. odcinek jest tego najlepszym przykładem.
Obcy: Ziemia – 4. odcinek to rewolucja kultowej marki
Od wielu dekad franczyza „Obcego” stała w miejscu, a kolejne filmowe odsłony – bardziej niż próbować wymyślać franczyzę na nowo – usiłowały odtwarzać doskonale znane elementy z pierwszych dwóch filmów Ridleya Scotta i Jamesa Camerona. Wyczekiwana przez wielu zmiana przyszła za sprawą pierwszego serialu w kultowym cyklu, a każdy kolejny odcinek pokazuje, iż to dopiero początek atrakcji.
Umieszczając akcję „Obcego” na Ziemi, Hawley tchnął we franczyzę – dosłownie i w przenośni – nowe życie. Filmowiec nie tylko „uzupełnił” potrzebne lore uniwersum, ale również usprawnił cykl świetnymi pomysłami, zakładającymi istnienie nowych transludzkich osobowości czy zmuszając widzów do wysiłku intelektualnego godnego najlepszych tytułów science fiction.

4. odcinek serialu „Obcy: Ziemia” wykorzystuje potencjał serii, testując, jak daleko można posunąć się w kreowaniu nowych rozwiązań w wieloletniej franczyzie. Jednym z tych, które mają możliwość odmienić oblicze cyklu na zawsze, jest oczywiście zdolność komunikowania się z obcymi, którą rozwija Wendy (Sydney Chandler).
Obcy: Ziemia – co dalej? Czy Wendy oswoi ksenomorfa?
W ostatniej scenie protagonistka serialu Hawleya traktuje dopiero co „wyklutego” ksenomorfa niczym zwierzątko, które daje się wręcz pogłaskać. Niewykluczone, iż więź, którą potencjalnie rozwinie Wendy ze stworem, będzie pierwszym krokiem ku rewolucyjnemu „oswojeniu” obcego – coś takiego byłoby bez wątpienia przełomem we franczyzie.
Trudno jednak przewidzieć, w jaki sposób na takie rozwiązanie zareagowaliby fani „Obcego”. jeżeli właśnie na takie kroki zdecyduje się Hawley i jego ekipa współtwórców, może okazać się, iż część miłośników serii zniechęciłaby się zbyt radykalnym podejściem względem tego, co do tej pory widzieliśmy w filmach.

Na ten moment to oczywiście gdybanie. Kolejne odsłony debiutanckiej serii hitu science fiction z pewnością odsłonią nam kierunek, w którym podążą filmowcy. W oczekiwaniu na następne części rzućcie okiem na nasze wyjaśnienie końcówki 4. odcinka serialu „Obcy: Ziemia” i zobaczcie widowiskowy zwiastun 5. odcinka serialu „Obcy: Ziemia”, w którym czeka nas rasowy horror i wyprawa w kosmos.
Jeśli jesteście ciekawi naszej opinii o serialu, oto i ona (widzieliśmy większość 1. sezonu) – Obcy: Ziemia – recenzja serialu. W międzyczasie rzućcie też okiem, kiedy nowe odcinki serialu „Obcy: Ziemia” – mamy dla was pełną rozpiskę.