Podczas zakupu nowej płyty grzewczej większość osób zwraca uwagę na cenę, wygląd i zużycie energii. Trwałość oraz rzeczywista żywotność często schodzą na dalszy plan. To właśnie te czynniki decydują jednak o tym, czy sprzęt posłuży przez wiele lat, czy będzie wymagał szybkiej wymiany. Wybór między rozwiązaniem elektrycznym a gazowym nabiera więc zupełnie innego znaczenia.
REKLAMA
Zobacz wideo Płyta indukcyjna - największy pożeracz prądu w domu?
Cykle nagrzewania osłabiają podzespoły. Każde włączenie skraca sprawność urządzenia
Ten typ urządzenia działa w oparciu o cykliczne nagrzewanie i studzenie. Materiały rozszerzają się i kurczą, co stopniowo obciąża połączenia lutowane oraz elementy grzewcze. Elektronika sterująca należy do elementów, które stosunkowo często ulegają awarii, ponieważ jest wrażliwa na zmiany temperatury oraz skoki napięcia w sieci. W wielu modelach nowoczesne komponenty projektowane są z myślą o optymalizacji kosztów, dlatego ich zapasy wytrzymałości mogą być ograniczone. W efekcie pojawiają się mikropęknięcia i stopniowa degradacja izolacji. Proces ten jest niewidoczny, ale zachodzi przy każdym gotowaniu. Z zewnątrz powierzchnia może wyglądać idealnie, jednak wewnątrz dochodzi do stopniowego zużycia.
Siedem do dziesięciu lat użytkowania. Gaz potrafi działać choćby dwie dekady
Deklarowana żywotność tych urządzeń według wielu producentów wynosi zwykle od siedmiu do dziesięciu lat, choć niektóre egzemplarze mogą działać dłużej. Niekiedy okres ten bywa krótszy, zwłaszcza przy intensywnym użytkowaniu lub niestabilnej instalacji elektrycznej. Modele gazowe o prostej konstrukcji mechanicznej często działają piętnaście, a choćby dwadzieścia lat, o ile są regularnie konserwowane. Ich system jest w mniejszym stopniu uzależniony od wrażliwej elektroniki. Mechaniczne pokrętła oraz żeliwne ruszty są bardziej odporne na codzienne obciążenia. Naprawy zwykle okazują się prostsze i tańsze. Konstrukcja ma więc bezpośredni wpływ na całkowity koszt eksploatacji.
Naprawa bywa nieopłacalna. Wymiana modułu kosztuje niemal tyle co nowy sprzęt
Najczęstsze usterki obejmują uszkodzenie elementu grzewczego, awarie czujników lub problemy z modułem sterującym. Kłopotem może być również sama szklana powierzchnia, która przy silnym uderzeniu pęka. Wymiana całego modułu elektronicznego w wielu przypadkach jest zbliżona cenowo do zakupu nowej płyty, choć ostateczny koszt zależy od marki i modelu. W przypadku części producentów oferowane są całe zespoły podzespołów zamiast pojedynczych elementów. Ogranicza to możliwość naprawy i zwiększa ilość odpadów elektronicznych. W przypadku gazu wymiana dysz lub zapalarki jest zwykle znacznie tańsza.
Sprawność i codzienna wygoda. Sposób regulacji temperatury ma znaczenie
Elektryczne modele oporowe według danych technicznych osiągają sprawność na poziomie około 60 do 70 procent. Część energii nagrzewa samą powierzchnię, a następnie ucieka do otoczenia. Palniki gazowe mają sprawność około 50 do 60 procent w zależności od konstrukcji, ale pozwalają na natychmiastową regulację płomienia. Powierzchnia elektryczna reaguje z opóźnieniem, co może prowadzić do przypalania potraw lub niepotrzebnego dogrzewania. W przypadku gazu zmiana mocy jest widoczna od razu. Dla wielu osób to właśnie szybka kontrola temperatury decyduje o komforcie gotowania.
