Każdy sparing przypomina dokładanie kolejnych elementów do układanki, w której część znajduje już swoje miejsce, inne wciąż czekają na dopasowanie. W sobotnim meczu z Wdą Świecie obraz był wyraźniejszy, ale przez cały czas pozostało kilka elementów wymagających poprawy. Trener Karol Przybyła po remisie z dziewiątym zespołem poprzedniego sezonu III ligi grupy II wskazał zarówno pozytywy, jak i mankamenty gry swojej drużyny.