Płakaliście na tych filmach? Zatem musicie zobaczyć "Everytime"!

filmweb.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: Płakaliście na tych filmach? Zatem musicie zobaczyć "Everytime"!


Jak wypełnić pustkę w sercu? Zastanawia się Sandra Wollner w swoim "Everytime", powalającym filmie, który zachwycił Cannes i Wrocław, a teraz trafia w końcu do kin w całej Polsce. "Everytime" to wzruszająca opowieść o młodości, tęsknocie, pamięci i rodzinnej bliskości, która zabiera widzów w emocjonalną podróż wraz z Ellą, jej córkami: zbuntowaną nastolatką Jessie i kilkuletnią, wygadaną Melli oraz chłopakiem tej pierwszej – Luxem. Zimną jesienią filmowa Teneryfa staje się nadnaturalną przestrzenią, w której dzieją się faktyczne cuda. jeżeli płakaliście na tych filmach, to nie możecie przegapić "Everytime"!

1. "Aftersun", czyli starsza filmowa siostra.
Umówmy się "Aftersun" Charlotte Wells już jest filmem kultowym, kto nie wzruszał się na opowieści o pięknej wewnętrznej pustce Paula Mescala, nagrywanej VHS-em przez jego córkę na tureckiej Riwierze? "Everytime" z brytyjskim poprzednikiem łączy nie tylko rewelacyjny operator Gregory Oke, ale także sięganie po pamiątki i inne zapisy pamięci. Kinowa nowość jest jednak rzeczą współczesną, zamiast nostalgicznych kaset i polaroidów nieobecna osoba towarzyszy bohaterom w swoich sms-ach, save’ach z gry czy instagramowych rolkach.

2. "Mała mama" — bliskość ponad granicami czasu
Jeśli pokochałeś "Małą mamę" Céline Sciammy za czułość i niezwykły sposób opowiadania o rodzinnej pamięci, daj się zaprosić do świata "Everytime". Sandra Wollner również przygląda się relacji matki i córki oraz temu, jak doświadczenie straty zmienia ich wspólne życie. Czas staje się tu elastyczny, wspomnienia nabierają szczególnej intensywności, a między pokoleniami pojawia się przestrzeń na nowe porozumienie. To kino dla widzów, którzy wierzą, iż najbardziej niezwykłe historie wyrastają z najbliższych nam uczuć.


3. "Zakochany bez pamięci" — czy można zatrzymać bliskość?
Jeśli "Zakochany bez pamięci" ujął Cię pomysłem, by o najintymniejszych uczuciach opowiedzieć dzięki technologii, "Everytime" ma dla Ciebie fascynującą propozycję. U Sandry Wollner cyfrowy świat staje się przestrzenią przeżywania tęsknoty, a szczególną rolę odgrywa… "Minecraft". Podobnie jak u Michela Gondry’ego, pomysłowość filmowej formy prowadzi wprost do bardzo ludzkich pytań: co zachowujemy z bliskich relacji i jak żyć z ich śladami? Przygotuj się na seans, po którym własne wspomnienia zobaczysz inaczej.

4. "Dobrzy nieznajomi" — spotkania, których wciąż potrzebujemy
Jeśli "Dobrzy nieznajomi" zachwycili Cię sposobem, w jaki tęsknota otwiera drzwi do przeszłości, koniecznie poznaj "Everytime". U Sandry Wollner wspomnienia również przenikają teraźniejszość, a potrzeba bliskości wymyka się logicznym wyjaśnieniom. Oba filmy zapraszają do świata, w którym emocje podpowiadają własne reguły, zaś nieobecność ukochanej osoby potrafi wypełnić cały ekran. To propozycja dla tych, którzy lubią w kinie odrobinę tajemnicy i szukają historii pozwalających rozpoznać własną tęsknotę w cudzych przeżyciach.

5. "Zwyczajni ludzie" — każda rodzina przeżywa stratę inaczej
Jeśli w "Zwyczajnych ludziach" Roberta Redforda najbardziej poruszyła Cię rodzina próbująca odnaleźć się po tragedii, "Everytime" dopisz do listy obowiązkowych seansów. Sandra Wollner z podobną uwagą przygląda się bliskim sobie osobom, którym trudno do siebie dotrzeć. Pod powierzchnią codziennych rozmów kryją się uczucia domagające się wypowiedzenia, a wspólnie spędzony czas staje się próbą odbudowania więzi. W obu historiach odnajdziesz pytanie, jak być razem, kiedy każdy potrzebuje czegoś innego, żeby ruszyć dalej.

Zwiastun filmu "Everytime"






Informacja sponsorowana
Idź do oryginalnego materiału