Choć 2027 r. ma być ponoć wielkim triumfem polskiej prawicy, to chwieje się coraz bardziej i słabnie PiS, jako główny aktor i pretendent do tego scenariusza. Blakną też światła w politycznym tunelu, w którym partia Jarosława Kaczyńskiego błądzi od kilku miesięcy - pisze dla Wirtualnej Polski prof. Sławomir Sowiński.