Piotr Domalewski, reżyser „Naszej rewolucji”: „Zawsze uważałem, iż Jacek Kuroń był w porządku, bo pozostał wierny swoim ideałom. Takich ludzi już nie ma”

zwierciadlo.pl 8 godzin temu
Piotr Domalewski dwukrotnie triumfował na festiwalu w Gdyni: w 2017 r. odebrał Złote Lwy za „Cichą noc”, a w ubiegłym roku za znakomitych „Ministrantów”. W tym roku o nagrodę walczy jego nowe dzieło: „Nasza rewolucja” – poruszająca opowieść o Gajce i Jacku Kuroniach – parze, której życie prywatne nierozerwalnie splatało się z historią Polski. I chociaż Kuroń zapisał się w pamięci Polaków przede wszystkim jako opozycjonista, film odkrywa go z nieznanej dotąd strony: jako człowieka bezgranicznie zakochanego, dla którego miłość była równie ważna jak wolność. „Oczy widzów cały czas zwrócone są w stronę jego żony, Gajki. Daliśmy głos kobietom, które stały za facetami, którzy walczyli o wolną Polskę” – mówi twórca filmu. Z reżyserem rozmawia Grażyna Torbicka.
Idź do oryginalnego materiału