Piękny sen Mai Chwalińskiej

bialyorzel24.com 1 godzina temu

Maja Chwalińska przegrała z Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6 w finale French Open. Dla Rosjanki to pierwszy wielkoszlemowy laur, dla Polki paryska impreza była jak sen na jawie.

Maja Chwalińska dokonała w Paryżu rzeczy, które przeszły najśmielsze oczekiwania. Fot. Maja Chwalińska/facebook

Mecz na korcie Philippe’a Chatriera trwał godzinę i 17 minut. Polscy kibice w najlepszych humorach znaleźli się na początki I seta, gdy Chwalińska wyszła na prowadzenie 3:2. Rozstawiona z numerem 8 Rosjanka nie straciła jednak rezonu i wygrała 4 gemy z rzędu.

W II secie Polka nie postraszyła już faworytki. Ta rozpoczęła od prowadzenia 3:0 i kontrolowała sytuację na korcie. W ósmym gemie 19-latka z Krasnojarska wypracowała trzy piłki mistrzowskie. Przy pierwszej Andriejewa posłała kończący bekhend i mogła fetować największy sukces w karierze.

Mirra, jesteś taka młoda i tak utalentowana. To jest tak wkurzające. Gratulacje. Życzę ci wszystkiego najlepszego – mówiła po finale 24-letnia Polka. – Szkoda, iż nie zobaczyliście lepszego meczu, ale to wina Mirry, była za dobra. Ja dałam z siebie wszystko, przepraszam. Na pewno nie zapomnę tych trzech tygodni i Paryż zostanie na zawsze w moim sercu – zakończyła Maja.

Chwalińska przed turniejem zajmowała 114. miejsce w rankingu WTA, a do turnieju głównego dostała się po trzech wygranych w eliminacjach.

W drodze do finału eliminowała kolejno Qinwen Zheng (Chiny) 6:4, 6:0, Elise Mertens (Belgia, 23) 6:4, 6:0, Marię Sakkari (Grecja) 1:6, 6:3, 6:2, Diane Parry (Francja) 6:3, 6:2, Annę Kalinską (Rosja, 22) 7:6 (7-3), 6:3, Dianę Sznajder (Rosja, 25) 7:6 (7-4), 6:4.

Filigranowa Polka (164 cm) jest drugą w historii tenisistką, która dotarła do finału turnieju wielkiego szlema z kwalifikacji. Wyczyn na paryskiej mączce wywindował Maję na 21. pozycję w rankingu WTA, a porażkę w finale osłodziła jej nagroda w wysokości 1,400,000 euro.

tom

Idź do oryginalnego materiału