Pełnia
Toczy się księżyc po wierzchołkach.
Z sosny na sosnę.
Noc sennie w oczy nam zagląda,
Morzy najmocniej.
Toczy się księżyc srebrną kulą,
A noc jak granat.
Nierozpisaną partyturą
Dotrwaj do rana.
Nim ponad lasem słońce wstanie,
Nim noc rozjaśni,
Nim zgaśnie lędźwi pożądanie,
Niech się napatrzy.
Bydgoszcz, 6 listopada 2025 r.,
© Wojciech Majkowski


