"Peaky Blinders" – co najmocniej odróżnia film od serialu? Twórca zwraca uwagę na tę istotną zmianę

serialowa.pl 1 godzina temu

Zamiast 7. sezonu „Peaky Blinders” widzowie powrócą do świata Tommy’ego Shelby’ego w ramach filmu. Twórcy zwrócili uwagę, jakie różnice rzucą nam się w oczy wraz z przejściem z odcinkowca do pełnego metrażu – oto skąd te zmiany.

Film „Peaky Blinders: Nieśmiertelny„, który będzie na Netfliksie od 20 marca, porwie nas do Birminghamu u boku nieobecnego tam od lat Tommy’ego Shelby’ego (Cillian Murphy). Jakich zmian możemy oczekiwać wraz ze zmianą formatu losów gangsterskiej familii? Oto jak tłumaczą to sami twórcy.

Peaky Blinders – film vs serial. Najważniejsze różnice

Choć wielu z nas wolałoby pewnie, by „Peaky Blinders” powróciło bez zmian – a więc na pełny sezon – na rozkaz Netfliksa czeka nas epilog w formie filmu pełnometrażowego. Podczas konferencji prasowej, w której wzięła udział Serialowa, twórców zapytano, jak porównują pracę nad nowym formatem opowieści o Shelbych do odcinkowego pierwowzoru.

Steven Knight, twórca serialu, przyznał, iż w przypadku filmu najważniejsze jest zawężenie narracji. W porównaniu do pełnego sezonu, przy którym można było pozwolić sobie na dygresje i wątki drugoplanowe, „Nieśmiertelny” musiał skoncentrować wszystkie zdarzenia na głównym bohaterze, a więc Tommym Shelbym. Knight opisał cały proces niczym pracę nad powieścią albo opowiadaniem.

— Z telewizją długoformatową ma się poczucie, iż jest na wszystko czas. Masz dużo czasu ekranowego. W przypadku filmu jest jak z powieścią. To specyficzne, jakby pisało się opowiadanie, trzeba mieć początek, środek i koniec i cokolwiek, co wprowadzisz, musi zostać uzasadnione.

Trzeba też na bardzo wczesnym etapie – jeszcze przed rozpoczęciem pracy – zadecydować o czym będzie cała historia i o kim naprawdę jest. Bardzo konkretnie. W przypadku tego filmu musiał to być Tommy Shelby. I o nim właśnie jest ten film. To podróż Tommy’ego Shelby’ego od miejsca, w którym go znajdujemy do miejsca, w którym go zostawiamy.

„Peaky Blinders: Nieśmiertelny” (Fot. Netflix)

Na tym nie koniec. Knight opisał, czym różniło się rozporządzanie budżetem filmu w kontraście do zliczania kosztów serialu. Twórca hitu przyznał, iż mając świadomość, iż część widzów zobaczy „Nieśmiertelnego” w kinie, pozwolił sobie na to, by puścić wodze fantazji. W efekcie pewne, bardziej efektowne elementy, które w serialu zostałyby tylko wspomniane, film „Peaky Blinders” będzie mógł nam pokazać.

— Jest coś w świadomości, iż opowiadasz to z myślą o wielkim ekranie – to w pewnym sensie wyzwala wyobraźnię. Musisz też „wyzwolić” pieniądze, by tę narrację móc pokazać. To nie zawsze jest takie proste. Przykładowo, [film] zaczyna się od wielkiego bum, wielkiej eksplozji – i musieliśmy mieć pewność, iż ta eksplozja powie widzom, powie [gangowi] Peaky, iż zbliża się coś wielkiego. Coś ogromnego. Musieliśmy tę wielką rzecz pokazać. Mimo powiększonego budżetu, i tak trzeba czasem zawalczyć. [W serialu] tylko byście o tym usłyszeli.

Wtórował mu reżyser filmu, Tom Harper, który przyznał, iż właśnie eksplozja, która rozpocznie zdarzenia „Nieśmiertelnego” uzmysłowi widzom, jakie są stawki i ton filmu. Przypomnijmy, iż pełnometrażowym epilogu „Peaky Blinders” trafimy do Birminghamu w roku 1940. W trakcie II wojny światowej, która pogrąża świat w chaosie, Tommy zostaje zmuszony do powrotu z dobrowolnego wygnania, by stawić czoła najtrudniejszej dotychczas sprawie. Gdy losy rodziny i kraju wiszą na włosku, Tommy musi skonfrontować się z własnymi demonami – i podjąć decyzję, czy ocalić swoje dziedzictwo, czy spalić je na popiół.

Poza Murphym i Barrym Keoghanem (grającym syna Tommy’ego, Duke’a) w obsadzie są m.in. Stephen Graham (jako Hayden Stagg), Sophie Rundle (Ada Shelby), Ned Dennehy (Charlie Strong), Packy Lee (Johnny Dogs), Ian Peck (Curly, stajenny Charliego Stronga), Rebecca Ferguson („Silos”) i Tim Roth („Pulp Fiction”).

Peaky Blinders: Nieśmiertelny – premiera 20 marca na Netfliksie

Idź do oryginalnego materiału