Po ubiegłorocznej "Jednej bitwie po drugiej" fani Paula Thomasa Andersona mogli oczekiwać, iż na jego kolejny film przyjdzie im czekać parę lat. Tymczasem reżyser wrócił już z nowym filmem, którego światowa premiera odbyła się na Festiwalu Filmowym w Nowym Jorku.
Nowe dzieło Andersona nosi tytuł "Cameron Winter at Carnegie Hall". Jego producentem i operatorem jest Benny Safdie, współreżyser "Nieoszlifowanych diamentów".
Jak łatwo się domyślić po tytule "Cameron Winter at Carnegie Hall", jest to film koncertowy. Został zrealizowany na taśmie filmowej 35 mm.
Cameron Winter to 24-letni amerykański muzyk, członek rockowego zespołu Geese. Działa również solowo. To właśnie podczas swojej pierwszej solowej trasy koncertowej wystąpił w prestiżowej Carnegie Hall. Stał się najmłodszym artystą, który dał koncert w tej sali.
"Cameron Winter at Carnegie Hall" miał premierę na nowojorskim festiwalu. Znalazł się też w programie Festiwalu Filmowego w Londynie. Jeszcze w listopadzie rozpocznie się jego regularna dystrybucja w amerykańskich kinach.
Film nie jest długi – trwa zaledwie 71 minut.
Co wiemy o "Cameron Winter at Carnegie Hall"?
Nowe dzieło Andersona nosi tytuł "Cameron Winter at Carnegie Hall". Jego producentem i operatorem jest Benny Safdie, współreżyser "Nieoszlifowanych diamentów".
Jak łatwo się domyślić po tytule "Cameron Winter at Carnegie Hall", jest to film koncertowy. Został zrealizowany na taśmie filmowej 35 mm.
Cameron Winter to 24-letni amerykański muzyk, członek rockowego zespołu Geese. Działa również solowo. To właśnie podczas swojej pierwszej solowej trasy koncertowej wystąpił w prestiżowej Carnegie Hall. Stał się najmłodszym artystą, który dał koncert w tej sali.
"Cameron Winter at Carnegie Hall" miał premierę na nowojorskim festiwalu. Znalazł się też w programie Festiwalu Filmowego w Londynie. Jeszcze w listopadzie rozpocznie się jego regularna dystrybucja w amerykańskich kinach.
Film nie jest długi – trwa zaledwie 71 minut.
Zwiastun filmu "Cameron Winter At Carnegie Hall"
















