Partnerka Łukasza Litewki ostro oceniła kierowcę, który doprowadził do śmiertelnego wypadku w Dąbrowie Górniczej. Natalia Bacławska mówiła o tym w podcaście Żurnalisty, a fragment rozmowy trafił do sieci. Nie kryła zażenowania.
Partnerka Łukasza Litewki bez ogródek o sprawcy wypadku
Fragment rozmowy Żurnalista opublikował na Instagramie. Bacławska przyznała w niej, iż gdyby to ona odpowiadała za śmierć drugiego człowieka, na kolanach przyszłaby do jego rodziny z przeprosinami. Sprawca kwietniowej tragedii zachowuje się jej zdaniem odwrotnie i robi z siebie ofiarę. Słowa padły przed kamerą.
“Gdybym była na miejscu osoby, która zabiła drugą osobę, pierwsze, co bym zrobiła, to na kolanach przyszłabym do rodziny (…) natomiast ten człowiek zaczyna robić z siebie ofiarę”
To nie pierwszy raz, gdy partnerka posła mówi publicznie o tym, co przeżyła po jego śmierci. Wcześniej rozmawiała z redakcją “Gazety Wyborczej”. Tym razem poszła o krok dalej i oceniła samego kierowcę.
Sprawca wypadku wciąż czeka na proces
Za kierownicą siedział 57-letni Sławomir K. z Sosnowca. Mężczyzna utrzymywał, iż w chwili potrącenia na moment stracił przytomność, a w późniejszych wypowiedziach podkreślał, iż nie pamięta zdarzenia. Po wypadku trafił do aresztu i opuścił go po wpłaceniu 40 tys. zł poręczenia majątkowego. Na wyrok wciąż czeka.
Na początku sierpnia sam zabrał głos w rozmowie z “Faktem”. Mówił o piętnie zabójcy, z którym musi żyć, i o tym, iż bardzo żałuje tego, co się stało. Tłumaczył, iż oczy otworzył dopiero wtedy, gdy jego auto stało w rowie, a on sam był zbyt roztrzęsiony, żeby wykręcić numer alarmowy. Usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za który grozi mu do ośmiu lat więzienia. Sprawa trafi do sądu.
Natalia Bacławska walczy o dzieło zmarłego posła
Przypomnijmy, iż Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia 2026 roku w Dąbrowie Górniczej, gdy jechał rowerem. Poseł Nowej Lewicy miał 36 lat. Jego śmierć wywołała lawinę spekulacji, a policja dementowała krążące w sieci plotki o zatrzymaniu partnerki polityka. Bacławska mówiła o tym wprost.
Od tamtej pory toczy się też spór o spuściznę po pośle. Bliscy zmarłego powołali 9 lipca Fundację imienia Łukasza Litewki, a partnerka polityka jest wśród jej założycieli. Równolegle działa TeamLitewka, nad którą kontrolę przejęły osoby związane z sosnowiecką spółdzielnią mieszkaniową Hutnik. Bacławska skarżyła się przy tej okazji na obce osoby pojawiające się pod jej domem i zapowiadała, iż sprawę zgłosiła służbom. Sama podkreśla, iż chce dokończyć pracę partnera na rzecz zwierząt, a nie robić karierę w polityce.
źródło zdjęć: @teamlitewka, @
zurnalistapl





