Tegoroczny Halftime Show podczas Super Bowl wzbudził wiele emocji. Wydarzenia, jak co roku, przyciągnęło tłumy celebrytów. Wśród widzów można było wypatrzyć między innymi Kim Kardashian czy Leonardo DiCaprio. Występ Bad Bunny’ego przejdzie do historii nie tylko ze względu na to, iż niemal w całości był hiszpańskojęzyczny, ale też ze względu chwile grozy, które w pewnym momencie przeżyli widzowie. Później okazało się, iż był to element spektaklu.
REKLAMA
Zobacz wideo Piaseczny jasno o śpiewaniu z playbacku. To obciach?
Widzowie Super Bowl wstrzymali oddech. Bad Bunny runął z dachu
Występ Bad Bunny’ego był nie tylko hołdem dla kultury latynoamerykańskiej, ale także manifestem przeciw polityce podziałów, którą od dłuższego czasu prowadzi Donald Trump. Nic więc dziwnego, iż tegoroczny Halftime Show nie spodobał się prezydentowi, który stwierdził, iż jest to "policzek" dla Ameryki. Raper o portorykańskich korzeniach zafundował widzom ogromną dawkę emocji nie tylko za sprawą walorów muzycznych show. W pewnym momencie zgromadzona na stadionie publiczność wstrzymała oddech. Bad Bunny nagle runął z górnej części sceny, znikając z pola widzenia kamer. Kilka sekund później realizatorzy pokazali widok z pomieszczenia pod sceną, w którym wylądował piosenkarz. W środku znajdowali się kompletnie zaskoczeni ludzie. Nie było więc wątpliwości, iż był to zaplanowany element show, a nie groźny wypadek, jak początkowo mogło się wydawać.
Ślub podczas występu Bad Bunny’ego. Wiadomo, czy para pobrała się naprawdę
Podczas spektakularnego show jeszcze jeden moment był wyjątkowo zapadający w pamięć. Na scenie odbył się bowiem ślub. Choć można przypuszczać, iż to również element występu, okazuje się, iż ceremonia była prawdziwa. Zagraniczne media donoszą, iż był to dość spontaniczny pomysł. "To jest niesamowicie fajne. Źródło, które zna szczegóły dzisiejszego występu Bad Bunny'ego, donosi, iż para z występu w przerwie meczu wzięła prawdziwy ślub. Zaprosili Bad Bunny'ego na swój ślub, a on z kolei zaprosił ich do wzięcia ślubu podczas swojego występu" - napisał na X reporter z NBC Rohan Nadkarni.











