Singiel zapowiada drugą płytę oysterboya, która ukaże się jeszcze w tym roku, pokazując, iż artysta nie boi się szukać nowych brzmień i zaskakiwać słuchaczy.
Singiel wyróżnia się spośród wcześniejszych wydawnictw artysty – lekki, pozytywny, ale wciąż zanurzony w jego charakterystycznym, rozmarzonym świecie. Brzmi jak różowe chmury o zachodzie słońca uchwycone na taśmie VHS: przestrzenne, a jednocześnie melodyjne i pełne energii.
„Kiedyś Mi Przejdzie” to manifest siły i optymizmu – riff działa jak mantra pełna nadziei: po trudnych chwilach zawsze przychodzi światło
To pierwszy owoc współpracy z producentem Radkiem Baranowskim, który wprowadził odświeżone, nowatorskie brzmienie. Stworzył z oysterboyem przebojowo-radiową formułę.
