Diana Gabaldon nie szczędziła twórcom „Outlandera” ostrych słów przy okazji ostatniego sezonu, ale na sam koniec sagi o Jamiem i Claire pisarka osobiście pojawiła się na ekranie. Wyjaśniamy scenę po napisach. Spoilery!
Finał losów Jamiego (Sam Heughan) i Claire (Caitriona Balfe) dopiero w 8. sezonie to w dużej mierze zasługa samych widzów romansu. W końcu gdyby nie lojalny fandom, serial mógłby skończyć się już w serii 7. Pasuje zatem, iż finał „Outlandera” pożegnał się z nami w wydaniu metafilmowym. Ale ze specjalnego cameo Diany Gabaldon wynika coś jeszcze.
Outlander sezon 8 – scena po napisach z Dianą Gabaldon
Jeśli oglądaliście finał lub/i przeczytaliście nasze wyjaśnienie zakończenia serialu „Outlander”, to wiecie doskonale, iż romans kończy się zagadkowo. Nie wiemy do końca, czy nasza ulubiona para rzeczywiście powróciła w nim do życia, trafiła do innego czasu i miejsca, czy po prostu do zaświatów. Finał jest pod tym względem do tego stopnia niejednoznaczny, iż choćby sama gwiazda nie do końca wie, co wydarzyło się w ostatnich chwilach.
Co ciekawe, klucz do zrozumienia finału może kryć się… po napisach końcowych. W specjalnej scenie, w której pojawiła się sama Diana Gabaldon, autorka książkowego pierwowzoru, przenosimy się do czasów współczesnych. Pisarka „wciela się” w samą siebie – widzimy ją na spotkaniu autorkim, w którym bierze udział grupa fanów (są wśród nich producenci wykonawczy serialu oraz showunner Matthew B. Roberts).
„Outlander” (Fot. Starz)Choć cameo pisarki można z powodzeniem odczytać jako mrugnięcie do fanów serialu i książek, scena ma cenne drugie dno. Otóż jeden z fanów ekranowej Gabaldon spostrzega, iż na każde spotkanie z czytelnikami zabiera z sobą pewien stary pamiętnik. Pisarka wyjaśnia krótko, iż jest on dla niej drobnym źródłem inspiracji.
Uważni widzowie natychmiast dostrzegli, iż serialowa wersja pisarki weszła w posiadanie pamiętnika, w którym Claire zamierzała opisać swoje losy z Jamiem – bohaterka zabrała się za to w przedostatnim odcinku finałowego sezonu. Co z tego wynika? Cóż, przede wszystkim – iż Claire i Jamie rzeczywiście przetrwali zakończenie serialu. W końcu wydaje się wysoce mało prawdopodobnym, by Claire zdołała zapisać całą historię „Outlandera” przed wyruszeniem Jamiego na bitwę pod Kings Mountain. Obecność pamiętnika w przyszłości podsuwa, iż po dramatycznej końcówce serialu bohaterka odnalazła sposobność, by dokończyć pracę nad tekstem, co z kolei niesie wniosek, iż Fraserowie jednak wrócili do żywych.
A co takiego o scenie po napisach i udziale Gabaldon powiedział sam showrunner? Matthew B. Roberts przyznał, iż nie wyobrażał sobie skończenia serialu bez aluzji do pisarki.
— Obecność Diany była dla nas ważna. To ona jest źródłem każdego słowa, które kiedykolwiek napisaliśmy w tym serialu, i nie wyobrażaliśmy sobie zakończenia go bez oddania tej historii z powrotem w jej ręce. To ona stworzyła ten świat. Wydawało się więc adekwatne, aby ostatnia chwila „Outlandera” należała właśnie do niej – czytamy na Variety.
Swoja drogą, wiedzcie, iż historia Jamiego i Claire przez cały czas trwa w książkach Diany Gabaldon (tej rzeczywistej), na podstawie których zrealizowano serial. Autorka jest w tej chwili w trakcie pracy nad finałowym tomem zatytułowanym „A Blessing for the Warrior Going Out”, gdzie losy bohaterów mogą równie dobrze potoczyć się zupełnie inaczej. Do tego czasu showrunner hitu pozostawia fanom przestrzeń na interpretację finału. A czy moglibyśmy zobaczyć dalszy ciąg hitu? Sprawdzamy, czy będzie sezon 9 serialu „Outlander”.















