Otrzymałem od żony spakowaną walizkę z rzeczami

twojacena.pl 15 godzin temu

Wiesz, dostałam od męża walizkę pełną jego rzeczy i od razu pomyślałam: Nie gadaj głupot!.

Wtedy Jagoda po raz pierwszy wpadła na pomysł zamontowania kamerki w domu i nie tylko pomyślała, ale od razu je rozstawiła, wszędzie. Nie powiedziała nic Wiktorowi, bo miał to być niespodzianka. I naprawdę się udało.

Cóż za szczęście, iż wyszła za Wita, a nie za tego niezdarnego Szymona Kolicza! mruknęła sobie w kącie, podpierając brzuśne brzuszki. Gdyby wyszła za niego, pewnie mieszkalaby w blokowisku poza obwodnicą!

Szymon nie miał w sobie ambicji, żeby coś wielkiego zdziałać. Nie bez powodu wszyscy nazywali go nie Szymkiem, a Szymkiem jak statek nazwiesz, tak popłynie. Kto by pomyślał, iż przywołując wielkiego wodza, nazwie go Szymon Macedoński? Nikt! To tak, jakby Lenin nazwać Wojtkiem. Niewypał.

A Szymon Bąkowski brzmi po prostu polsko. Gdyby nazwać film Operacja O i inne przygody Aleksandry, to chyba nikomu by nie padło w ucho. Za to Szalik już byłby hitem.

Od szkoły trójka była nierozłączna: Jagoda, Szymon i Wiktor. Zawsze chodzili we trójkę. Szymon zawsze przegrywał z Wiktorem, ale nie przejmował się tym. Jego przyjaźń była mocna, a on potrafił przyjaźnić się z każdego.

Kiedy po studniówce Jagoda w końcu wybrała Wita, trzeci musiał odejść i wyszedł Szymon. Trochę później, po trzech miesiącach studiów, Witek ją zostawił, bo zakochał się w koleżance z roku. Jagoda zadzwoniła do Szymona, po raz pierwszy nazywając go Szymkiem.

Zadzwonił Szymon, przyjechał, pocieszył ją i wyciągnął z depresji. Nie było między nimi nic więcej niż przyjaźń, ale tego mu wystarczyło wystarczyło mu po prostu być blisko ukochanej.

Wiosną Jagoda zakochała się w Arturze, starszym od niej studentcie. Spotkali się w bibliotece uczelnianej tam, gdzie nie wszystko jest już cyfrowe. Szymon od razu zniknął z jej myśli, a ona była pochłonięta Arturem.

Szymon, który po szkole poszedł na politechnikę kierunku architektura, zawsze nosił ze sobą jakieś gadżety. Jeszcze rok nauki i będę miał zawód! mawiał. Pochodził z licznej rodziny, gdzie pieniądze były ważne, więc myślał o dalszych studiach.

Jagoda nudziło życie z tym idealnym chłopakiem, chciała miłości i przytulania, ale nie z nim. niedługo znalazła to, czego szukała Artur otworzył przed nią drzwi do świata uczuć. Zakochali się, planowali ślub po roku, bo Artur kończył studia, a ona była na drugim roku.

Wtedy zadzwonił Szymon: W szkole planujemy spotkanie absolwentów, jedziesz?. Jagoda się zgodziła, myśląc, iż pokaże Wicie, jak bardzo mu brakuje. Szymon już pracował w prestiżowej firmie budowlanej i zarabiał porządnie, a z Witkiem wciąż był w kontakcie.

Na spotkaniu Jagoda zobaczyła swoją dawną miłość Witek i nagle zrozumiała, iż wciąż coś w niej płonie. Witek też był zaskoczony, jak bardzo Jagoda się zmieniła. Szymon tego nie zauważył; dla niego Jagoda zawsze była najpiękniejsza.

Patrzyli na siebie, po czym oboje po cichu odeszli w stronę samochodu i nadrabiali wszystko, co przegapili. Szymon znów został trzecim.

Ślub z Arturem odwołano, bo w sierpniu, już w ciąży, Jagoda wzięła ślub z Witkiem. Wiktor poprosił ją o rękę! Teraz czekają na pierwsze dziecko USG pokazało dziewczynkę.

Witek po ślubie przełożył się na wieczorowy grafik i został kurierem w Polsce to teraz dobrze płatny zawód. Jagoda podjęła studia, zaliczyła egzaminy zaocznie, a rodzice pomogli jej finansowo. Życie zwykłej, szczęśliwej rodziny.

Po kilku miesiącach na świat przyszła mała Ania. Czas płynął, Ania rosła, zaczęła chodzić. Nie oddali jej do żłobka bo nie wiadomo, co się tam dzieje. Zatrudnili nianię, bo babcie wciąż pracowały, a dziadkowie cóż, nie mieli ochoty zmieniać pieluszek.

Po długich poszukiwaniach wybrali dwudziestodwuletnią Agnieszkę, studentkę zaocznych studiów, która pracowała jako niania. Miała świetne referencje, choć nie była szarmancka co w sumie było w porządku.

Agnieszka gwałtownie znalazła z Anią wspólny język, dziewczynka chętnie trzymała się jej za rękę. Kiedy Jagoda kąpała dziecko, zauważyła odparzenie nie z czasów poduszek z lat dziewięćdziesiątych. Zamiast mówić Agnieszce, Jagoda samodzielnie poradziła sobie kremami i maściami.

Nagle Ania zaczęła drapać, a lekarz stwierdził alergiczny zapalenie skóry. Okazało się, iż dziewczynka jest uczulona na kilka produktów, o czym niania była uprzedzona. Jagoda przyznała się mężowi: Nie gadaj głupot, zróbmy testy, a ja nie będę się martwić.

Wtedy Jagoda po raz pierwszy pomyślała o instalacji kamerki i nie tylko pomyślała, ale zamontowała je wszędzie. Nie powiedziała Wiktorowi, bo to miał być jego mały prezent. I faktycznie, niespodzianka wyszła idealna.

Okazało się, iż Ania była prawie sama, bo gdy Jagoda była na studiach, w domu zostawały same dwa pokoje: sypialnia i salon. Wiktor i Agnieszka spędzali nocne przygody w sypialni, a mała Ania krążyła po domu, jedząc chipsy, które zostawiały po sobie Wiktor i Agnieszka.

Kiedy Jagoda wróciła, wszystko było posprzątane wspaniała robota! Dowiedziała się też, iż Agnieszka była kiedyś pierwszą kochanką Wiktora w pierwszym roku studiów. Po rozstaniu Wiktor wrócił do Jagody, a Agnieszka wzięła się za dokumenty i została nianią.

To wszystko się przeplatało w dziwny sposób. Mieszkanie należało do rodziców Jagody, więc nie mogli dać go parze. Niania dostała przyjazne słowa, trochę wulgaryzmów i podwyżkę, a mąż też dostał dobre słowo i walizkę z rzeczami Jagoda nie zamierzała go wybaczyć.

Jednak po wszystkim poszli razem. Witek nie przeprosił, nie widział w swoim zachowaniu nic złego wszystko jak po niebie.

Jagoda poczuła się okropnie. Znów wpadła na pomysł, iż Szymon uratuje ją swoją typową, niezdarną humorem. Zadzwonił, ale odrzekł: Nie dam rady, Jagodo, jedźę do żony na szpital mój syn się urodził. Zawiesił słuchawkę.

Syn? Jaki syn? Żona? On go kocha, Jagodę! pomyślała, ale fakt był fakt przyjaciel miał już rodzinę. Czuła się zdradzona, wszyscy ją zostawili mąż, przyjaciel, nikt już nie wierzy w jej szczęście.

Mimo wszystko, kiedy się rozstała, wiedziała, iż Szymon nigdy nie zdradziłby jej. I tak, choć życie potoczyło się inaczej, wciąż wspominam te wszystkie szalone zwroty losu, kiedy przyjaciele i rodzina kręcą się wokół nas, a my staramy się nie przegapić tej jednej, małej iskierki nadziei.

Idź do oryginalnego materiału