Oto, jak trauma wpłynęła na relacje Wendzikowskiej. "Złapałam się na tym, że..."

gazeta.pl 1 godzina temu
Choć dziś jest w szczęśliwym związku, przeszłość wciąż daje o sobie znać. Anna Wendzikowska w najnowszym odcinku podcastu "Z bliska" dla Gazeta.pl zdradziła, jak codzienne sytuacje potrafią uruchamiać stare lęki i mechanizmy wyniesione z trudnych relacji.
Anna Wendzikowska otwarcie mówi o traumatycznym rozstaniu, które nastąpiło zaledwie trzy tygodnie po porodzie. W ostatniej rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan dziennikarka powróciła do tematu porzucenia, toksycznych relacji i ich wpływu na życie osobiste oraz relacje z mężczyznami.


REKLAMA


Zobacz wideo Najgłośniejsze konflikty polskich gwiazd. Żył nimi cały show-biznes


Anna Wendzikowska szczerze o wychodzeniu z toksycznego związku. "Dopiero teraz wracam do siebie"
Anna Wendzikowska nie ukrywa, iż doświadczenia z przeszłości zmieniły jej sposób postrzegania siebie i otaczającego świata. - Były dni, kiedy wydawało mi się, iż nic nie ma sensu. Z perspektywy czasu jestem w szoku, iż ja to przetrwałam. Coś takiego jak porzucenie przez partnera w połogu… ja dopiero teraz, bo moja córka ma siedem lat, wracam do siebie. (...) - przyznała w rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan.
Dziennikarka opisała także codzienne wyzwania w budowaniu nowych relacji. Choć dziś tworzy szczęśliwy związek z partnerem, wciąż jest uwikłana w pewne schematy. - Wczoraj byliśmy na kolacji z moim narzeczonym i ja chciałam iść na tę kolację, ale trzy godziny wcześniej poszłam na hamburgery. Wchodzimy na tę kolację i mówię: "Wiesz, nie jestem głodna". I on coś zamówił i jadł. Ja mówię: "To ja tylko deser zamówię" - wspominała. To sprawiło, iż zmagała się z wyrzutami sumienia i obawą, iż zawiodła ukochanego.
I patrząc, jak on zamówił dla nas przystawki, je, ja w sumie choćby nic nie zjadłam, zapytałam, czy nie jest zły, iż wyszłam z nim na kolację i nie jestem głodna. Złapałam się na tym, iż to był mój schemat: bycie w związku z kimś, kto o wszystko jest szansa, iż będzie zły
- wyznała Wendzikowska.


Anna Wendzikowska o przyciąganiu nieodpowiednich partnerów. "Czuję się współtwórcą tej sytuacji"
Prezenterka przyznała, iż przez wiele lat kierowała się siłą i niezależnością, co wpływało na wybór partnerów. - Ja byłam w schemacie siły. Ja byłam w schemacie: "Ja sobie poradzę, ja jestem Zosia-samosia". No to kogo mogłam przyciągnąć? Kogoś, kto sam sobie nie radził i miał ochotę może skorzystać z czyjejś mocy, siły, sprawczości, ale nie umiał sobie poradzić w momencie, kiedy ja nagle byłam w potrzebie i w słabości - przyznała.


Podkreśliła, iż w pewnym stopniu to ona sama przyczyniła się do zaistniałych sytuacji. - Czuję się współtwórcą tej sytuacji i dlatego spędziłam sześć lat ze sobą w rozpracowywaniu tego, co mnie doprowadziło do tego miejsca i jak zrobić tak, żeby w takim miejscu nigdy więcej nie wylądować - podsumowała.
jeżeli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą, co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.
Idź do oryginalnego materiału