Ekspozycja zaprezentuje szerokie spektrum twórczości artysty - od najnowszych, monumentalnych realizacji powstałych w ostatnich latach, po wcześniejsze prace, które ewoluowały na przestrzeni ponad czterech dekad jego działalności. W centrum znajdą się rozbudowane instalacje świetlne oraz charakterystyczne obiekty, w których rzeźbiarska forma spotyka się ze światłem wewnętrznym, nadając dziełom nowy wymiar percepcyjny.
“Jestem rzeźbiarzem. W dziedzinie, która porusza się na granicy sztuki i funkcji użytkowej, moim punktem wyjścia zawsze była sztuka czysta. Obiekty świetlne są odnogą, którą zbudowałem, wychodząc z formy rzeźbiarskiej.” – mówi Marek Bimer.
W swoich najnowszych realizacjach Bimer intensywnie eksperymentuje z materią i patyną, wydobywając z materiałów bogactwo barw, faktur i struktur. Podświetlona żywica, zestawiana z elementami patynowanego brązu, kamienia, aluminium, drewna czy stali, tworzy sugestywne, niemal organiczne formy. Artysta buduje instalacje przywodzące na myśl ławice ryb czy skłębione chmury, operując światłem i cieniem w sposób, który redefiniuje doświadczenie odbiorcy.
”To nie będzie wystawa artysty działającego konsekwentnie, według planu, ale takiego, który ciągle szuka nowych kierunków i wrażeń. I absolutnie niczego nie podsumowuje” - dodaje artysta, podkreślając, iż jeszcze wiele możemy się od niego spodziewać.
Wystawa zajmie ponad 1200 m² postindustrialnej przestrzeni dawnej hurtowni farmaceutycznej przy ulicy Barskiej. Cztery kondygnacje pomieszczą ponad 100 obiektów, tworząc wielowarstwową narrację, w której architektura, światło i scenografia stanowią integralną całość. Surowy, industrialny charakter miejsca staje się naturalnym tłem dla prezentowanych prac, umożliwiając zarówno intymny kontakt z pojedynczymi obiektami, jak i doświadczenie spektakularnych, wielowymiarowych instalacji.
Ekspozycja została zaprojektowana jako immersyjne doświadczenie, angażujące zmysły i emocje odbiorców. Różnorodne zabiegi scenograficzne, dźwiękowe i świetlne prowadzą widza przez kolejne warstwy znaczeń, poszerzając jego wrażliwość na relacje między sztuką a designem.
Kuratorską opiekę nad wystawą objęła córka rzeźbiarza, Natalia Bimer, która zaprasza do odkrywania twórczości artysty w nowym, rozszerzonym kontekście.
“Granica między sztuką a designem jest oczywista tylko dla tych, którzy boją się ją przekroczyć, którzy kurczowo trzymają się przyjętych społecznie kategorii, tym samym zamykając się na nowe, wciąż nieodkryte przestrzenie i połączenia. Ta wystawa jest zaprzeczeniem banalnej tezy, iż w sztuce wszystko już było.” - mówi Natalia.
“Collectible design to sztuka, a sztuka nie jest pustą dekoracją. jeżeli nią jest, to znaczy, iż coś poszło nie tak. To nie są tylko obiekty. To sytuacje, w które wchodzisz, i które coś z Tobą robią. jeżeli oczekujesz wyłącznie pięknych i łatwych rzeczy, to nie jest dobre miejsce. Warto patrzeć szerzej, słuchać wyraźniej i wchodzić głębiej. Najważniejsze rzeczy w tej przestrzeni nie mają kształtu, a najlepszy moment jest wtedy, gdy coś przestaje być ładne, a zaczyna być ważne.” - dodaje.
“OŚWIECENIE” to nie tylko prezentacja dzieł, ale kompleksowo zaprojektowane doświadczenie, w którym sztuka, przestrzeń i światło tworzą spójną, wielowymiarową opowieść.















