Ostatnia główna rola zmarłego aktora. "Oddał się temu filmowi całkowicie"

film.interia.pl 13 godzin temu
Zdjęcie: materiały prasowe


Craig Cukrowski stworzył psychologiczny dramat "3 Days Rising", będący unikalną interpretacją klasycznej „Zagłady domu Usherów”. W produkcji, która zadebiutuje w tym roku, zobaczymy ostatnią główną rolę zmarłego niedawno Petera Greene. "Zadzwonił do mnie ze łzami w oczach, bo był z niej tak zadowolony" - zdradza reżyser.



"3 Days Rising": ostatnia główna rola Petera Greene


Dramat psychologiczny Craiga Cukrowskiego "3 Days Rising" to nowa interpretacja "Zagłady domu Usherów", która wyszła spod pióra Edgara Allana Poe. Film będzie mieć premierę w tym roku podczas zbliżającego się sezonu festiwali. Produkcja opowiada o bohaterze, który walczy ze słabnącą więzią z rzeczywistością, gdy jego skłócone rodzeństwo wciąga go z powrotem w brutalną przeszłość. Zobacz zwiastun tutaj.
W obsadzie znaleźli się m.in. Mickey Rourke, Peter Greene, Ice-T, Vincent Young i Kelly Monrow. "3 Days Rising" to ostatnia główna rola Greene'a, który zmarł w zeszłym miesiącu w wieku 60 lat. Amerykański aktor był znany z ról w "Pulp Fiction", "Masce", "Sądnej nocy", "Żonie bogatego mężczyzny" i "Diamentowej aferze". Cukrowski, który wyreżyserował film na podstawie scenariusza swojego brata Dereka Cukrowskiego, przyjaźnił się z Greene'em od ponad 20 lat."Był dokładnym przeciwieństwem swojej ekranowej osobowości. Był bardzo ciepłą, troskliwą, emocjonalną i hojną osobą. To właśnie takiego Petera zawsze znałem jako przyjaciela, a możliwość zobaczenia jego profesjonalnej strony, kiedy całkowicie angażuje się w postać, była dla mnie zaszczytem" - wyznał reżyser w rozmowie z "The Hollywood Reporter".Reklama


"Po tym, jak Peter zobaczył najnowszą wersję, zadzwonił do mnie ze łzami w oczach, bo był z niej tak zadowolony" - zdradził.
"Peter oddał się temu filmowi całkowicie - twórczo, emocjonalnie i duchowo" - wyjawił Tim O'Brien, komentując ostatnią rolę Petera Greene.
Zobacz też: To najlepsi młodzi aktorzy w Polsce. Rozmawiamy z nominowanymi do Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego
Idź do oryginalnego materiału