Wojciech Klata dał się poznać szerszej publiczności jako Oskar w filmie Olafa Lubaszenko "Chłopaki nie płaczą". Po sukcesie kultowej komedii aktor zrezygnował jednak z występowania przed kamerą i wybrał pracę po drugiej stronie telewizji. Dziś 50-letni artysta stroni od show-biznesu. "Byłem wolny od myśli, iż aktorstwo to najwspanialsza rzecz, jaką można robić w życiu" - przyznał.